IMG 0595

PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Huraganu Waksmund nie będą mile wspominać swojego występu w 25 kolejce spotkań ligi okręgowej. Na własnym boisku waksmundzianie gładko bowiem ulegli 0:3 Sokołowi Stary Sącz. I ta wygrana wcale nie wzięła się z przypadku.

Od samego początku to goście wykazywali zdecydowanie większą chęć do gry.  Już w 9 min bliski zdobycia gola dla nich był Ćwik, ale przegrał pojedynek jeden na jeden z Byrnasem. W 19 min przyjezdni już objęli prowadzenie. Piłka w polu karnym trafiła pod nogi Kozłowskiego, ten wydawał się zaskoczony tym faktem, oddał jednak strzał, futbolówka jeszcze po drodze odbiła się od nóg stojącego na linii bramkowej Józefczaka i wpadła do bramki.  W 25 min po raz pierwszy w tym meczu zrobiło się niebezpiecznie w „szesnastce” gości. Niewiele zabrakło, a Rusin zaliczył by trafienie samobójcze.  W odpowiedzi, w 28 min kolejną okazję miał Kozłowski, ale tym razem Byrnas był górą. W 33 min z rzutu wolnego z 20 metrów na wprost bramki Sokoła uderzał Kolasa. Udaną interwencją popisał się Fałowski.  W 39 min z kolei Bednarczyk uderzał na wślizgu z 3 metrów, ale i tym razem piłka padła łupem bramkarza Sokoła.  W 45 min Huragan miał zdecydowanie najlepszą w pierwszej połowie bramkową okazję. Po kombinacyjnie rozegranym rzucie rożnym, Wróbel głową chybił z najbliższej odległości.

W drugiej połowie obraz gry niespecjalnie się zmienił. Drużyną bardziej konkretną – szczególnie w poczynaniach ofensywnych - dalej był Sokół i z czasem znalazło to przełożenie na wynik. 

W 55 min po wrzutce w pole karne Huraganu piłka odbiła się od głowy Józefczaka i trafiła w poprzeczkę. W 62 min to że gospodarze nie stracili gola kolejny raz zawdzięczają Byrnasowi, który w efektowny sposób zatrzymał uderzenie Ćwika. W 66 min ponowie Ćwik nie dał rady Byrnasowi. Losy meczu definitywnie rozstrzygnęły się między 83, a 84 min. W głównej roli wystąpił Stępka, który najpierw sam wpisał się na listę strzelców, a po chwili wyłożył do „pustaka” piłkę Ćwikowi. 

- Przykra porażka, bo na pewno był to przeciwnik w naszym zasięgu i przy normalnej dyspozycji nie mieliśmy prawa z nim przegrać. Byliśmy jednak bardzo nieodpowiedzialni, w konsekwencji czego traciliśmy łatwe gole. Krótko mówiąc: to było bardzo słabe nasze spotkanie – przyznał trener Huraganu, Marcin Zubek

Huragan Waksmund – Sokół Stary Sącz 0:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Kozłowski 19, 0:2 Stępka 83, 0:3 Ćwik 84.
Huragan: Byrnas ŻK – Józefczak, J. Waksmundzki, Wróbel, Duda – Bednarczyk ŻK, Mozdyniewicz, Siuty, Wójciak (50 Bobek), Budziak (75 Rogal) – Kolasa ŻK (85 Kołodziejczyk).
Sokół: Fałowski – Rusin, R. Burchel, Bocheński (46 Stolarski), Wojtas – Stępka, Witowski ŻK (88 Obrzud), Wójcik ŻK (80 Woźniak), Ćwik, W. Burchel – Kozłowski.
Sędziował: Kamil Grądalski z Gorlic.
Widzów: 100