IMG 2327

HOKEJ. Srogi zawód spotkał kibiców Podhala Nowy Targ na inaugurację sezonu ligowego 2019/2020. „Szarotki” we własnej hali przegrały bowiem z Zagłębiem Sosnowiec 2:3.

Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego przed kilkunastu dniami byłego gracza Podhala, Janusza Hajnosa.

W szeregach nowotarżan brakowało Kanadyjczyka Jasona Seeda i Słowaka Filipa Hudaka, których nie udało się  jeszcze potwierdzić do gry w PHL. 

Pierwsza tercja to optyczna przewaga Podhala, z której jednak nic konkretnego nie wynikło. „Szarotki” nie tylko nie zdobyły w tej odsłonie gola, ale same go straciły i to w momencie kiedy grały w liczebnej przewadze. Kaluza za bramką Podhala odebrał krążek Odrobnemu, dograł do Kozłowskiego, a ten z najbliższej odległości  tylko dopełnił formalności.

IMG 2376

Druga tercja miała podobny przebieg. Dalej to nowotarżanie częściej byli przy krążku, ale w ich akcjach więcej było "dymu niż ognia". Fatalnie szła „Szarotkom” gra w liczebnej przewadze. W pierwszych 10 minutach tej odsłony Podhale miało trzy takie okresy, ale nie tylko nie zdobyło w nich bramki, ale kolejny raz dało się skontrować i w 26 min prowadzenie gości podwyższył Stoklasa.

Wreszcie w 37 min kibice Podhala mieli powody do radości. Po dograniu zza bramki Wielkiewicza, gola kontaktowego zdobył dla gospodarzy Dziubiński.

Początek trzeciej tercji to ataki sosnowiczan, skutecznie jednak powstrzymywane przez Odrobnego. Mniej więcej od 48 minuty znów to Podhale przejęło inicjatywę. W kolejnej swojej grze w liczebnej przewadze „Szarotki” znów jednak bliżej były straty gola, niż jego zdobycia. Co nie udało się gościom w liczebnym osłabieniu, udało się w momencie gdy obie drużyny grały już w komplecie. W 54 min po wymianie podań ze Stoklasą, Butsenko zdobył dla przyjezdnych gola numer trzy,

Ostatnie 4 minuty gospodarze grali już w większości bez bramkarza i 72 sekundy przed końcem manewr ten zawocował golem kontaktowym, autorstwa Macieja Sulki, który spod linii niebieskiej trafił tuż pod poprzeczkę bramki Zagłębia. Na wyrównanie czasu już Podhalu zabrakło i porażka na starcie sezonu stała się faktem. 

IMG 2309

- Czy ja wiem czy ta nasza wygrana to niespodzianka. Myślę, że ta liga w tym sezonie będzie tak właśnie wyglądała, że każdy mecz to będzie niewiadoma. Dzisiaj zagraliśmy pół meczu naprawdę bardzo dobrze. Później przydarzyły się nam błędy, ale koniec końców udało się nam zwyciężyć i na tudnym terenie zdobyć 3 punkty, który mogą być w perspektywie sezonu bardzo potrzebne - powiedział bramkarz Zagłębia, Rafał Radziszewski.

- Ciężko wygrać mecz jak traci się dwa gole w liczebnej przewadze. Na treningach ten element wychodził nam całkiem nieźle, dzisiaj kompletnie krążek nas nie słuchał. Może inaczej by to wyglądało, gdyby mógł zagrać Jason, który właśne w grach w przewadze odgrywa klczową rolę. Początek był całkiem niezły. Wydawało się, że gol dla nas był kwestią czas, a tymczasem jedna kontra i przegrywaliśmy. W drugiej tercji podobnie. Te tracone gole wkradły w nasze szeregi nerwowość. Próbowaliśmy gonić wynik, ale się nie udało. To dopiero pierwszy mecz w sezonie, więc wszystko przed nami – przyznał kapitan Podhala, Krystian Dziubiński.

- Dziękuje drużynie, że wykonaliśmy założenia, o których mówiliśmy sobie przed meczem. Było trochę nonszalancji w naszej grze, ale więcej było dobrych momentów. Osobiście pierwszy raz wygrywam w Nowym Targu, dlatego to zwycięstwo smakuje wyjątkowo – ocenił trener Zagłębia, Marcin Kozłowski.

- Musimy ten mecz przeanalizować na video, wyciągnąć wnioski i przygotować się do kolejnych spotkań. Dzisiaj Zagłębie było drużyną lepszą i gratuluje mu zwycięstwa - ocenił trener Podhala, Phillip Barski. 

KH Podhale Nowy Targ – Zagłębie Sosnowiec 2:3 (0:1, 1:1, 1:1)

Bramki: 0:1 Kozłowski (Kaluza) 19, 0:2 Stoklasa 26, 1:2 Dziubiński (Wielkiewicz) 38, 1:3 Butsenk0 (Stoklasa, Podsiadło) 54. 2:3 Sulka (Pettersson) 59. 

Podhale: Odrobny – Suominen, Mrugała, Svec, Dziubiński, Worwa – Aousva, Kamieniew, Franek. Neupauer, Guzik – Wsół, Sulka, Jencik, Pettersson, Wielkiewicz oraz Siuty, Słowakiewicz.

Zagłębie: Radziszewski – Cunik, Horzelski, Kozłoowski, Słaboń, Salamon – Kałuża, Tryasunov, Orekhin, Korchokha, Garshin – Charousek, Podsiadło, Bernacki, Butsenko, Stoklasa – Działo, Nahunko, Sikora, Stojek, Jaskólski.

Sędziowali Tomasz Radzik z Krynicy i Mariusz Smura z Katowic. Kary: 4 – 8 min. Widzów: 800