IMG 2387

PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Lubania Maniowy wygrali w rozgrywkach grupy wschodniej4 ligi czwarty mecz z rzędu. Tym razem w Niecieczy, nad drużyną rezerw pierwszoligowej Termalicii, w składzie której zagrało aż 8 zawodników z szerokiego składu pierwszej drużyny.

Termalica Nieciecza – Lubań Maniowy 0:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Kurowski 44, 0:2 Augustyn 53.
Lubań: Świerad - Górecki, D. Firek, Augustyn – P Duda (78 M. Sikora), Antolak, Noworolnik (58 Rzymowski), M. Firek (70 Sydorczuk) - Pluta (46 Jandura)– Da Silva, Kurowski (55 Kasperczyk).

W 44 min po dalekim wykopie spod własnej bramki, piłka dotarła do Kurowskiego, który był górą w pojedynku sam na sam z bramkarzem gospodarzy. W 53 min po rzucie rożnym, do bramki niecieczan trafił Augustyn.

- Wygrać z takim rywalem, w dodatku na jego boisku to na pewno fajna sprawa i spore osiągnięcie. Nic jednak nie wzięło się z przypadku. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie jak zespół. Byliśmy odpowiednio skoncentrowani i zdyscyplinowani. Jeżeli tak będziemy grać, to każde kolejne wyzwanie będzie możliwe do zrealizowania. Teraz już zapominamy o tym spotkaniu i myślami jesteśmy już przy meczu z Wierchami – ocenił trener Lubania, Grzegorz Hajnos.