IMG 9619

HOKEJ. Słowacki napastnik „Szarotek” walnie przyczynił się do wygranej swojego zespołu 4:3 nad Energa Toruń. Zdobył dwa gole, w tym tego decydującego o zwycięstwie.

Za wami trudne, ale najważniejsze że zwycięskie spotkanie. Trzeba jednak przyznać, że Toruń postawił się wam mocno, zdecydowanie mocniej niż kilka dni temu na własnym lodowisku…

- Tak jak mówisz. To było bardzo ciężkie spotkanie. Fajne dla kibiców, bo dużo się w nim działo. Toruń potwierdził, że jest niebezpiecznym rywalem. Mecz meczowi nigdy nie jest równy. Najważniejsze, że to my wygraliśmy i dopisujemy 3 punkty.

Dzięki tej wygranej wciąż macie szansę na grą w turnieju finałowym Pucharu Polski…

- To też cieszy. Staramy się nie wybiegać za daleko w przyszłość, skupiamy się na każdym następnym meczu, ale skłamałbym gdybym powiedział, że nie myślimy o Pucharze. Chcielibyśmy w nim zagrać
i zrobimy wszystko by to osiągnąć.

Przed wami dwa mecze z drużynami, które mają taki sam cel. Pierwsze czeka was wyjazd do Gdańska, potem u siebie gracie z Unią Oświęcim…

- Na razie myślimy o niedzielnym meczu w Gdańsku. Z pewnością czeka nas kolejne bardzo trudne spotkanie. Dlatego ważne jest żeby się dobrze zregenerować.

Walnie przyczyniłeś się do zwycięstwa w Toruniem. Zresztą ostatnio jesteś w świetnej formie. 10 goli w 8 meczach robi wrażenie….

- Oczywiście cieszę się, że pomogłem drużynie w zwycięstwie. Ne lubię mówić o sobie, o swoich statystykach. To nie jest istotne. Po prostu zawsze chce pomóc drużynie. Robię co do mnie należy, a przecież od napastnika wymaga się przede wszystkim goli.

Widać jednak, że z meczu na mecz czujesz się coraz lepiej w zespole. Wasza współpraca z Emilem Svecem i Dylanem Willickiem przynosi coraz większe korzyści…

- Obaj to świetni zawodnicy i dlatego tak dobrze nasza gra wygląda, a wierzę, że może być jeszcze lepiej.

Rozmawiał Maciej Zubek