IMG 2768

UNHOKEJ. Mający nóż na gardle unihokeiści Górali Nowy Targ wygrali drugie z rzędu spotkanie w rozgrywkach ekstraklasy. Po wczorajszej wymęczonej wygranej nad Wilkami Sanok, dzisiaj nowotarżanie, także nie bez problemów, pokonali na własnym parkiecie Politechnikę Łódź.

O pierwszej tercji w wykonani Górali lepiej jak najszybciej zapomnieć. Konsekwencją słabej, momentami wręcz tragicznej ich postawy było jednobramkowe prowadzenie łodzian. Mogło być ono wyższe gdyby nie świetna interwencja w ostatniej akcji tej części gry strzegącego w tym meczu nowotarskiej bramki Michała Janusza.

W drugiej tercji już oglądaliśmy zupełnie inne oblicze Górali, którzy wreszcie zagrali jak na Mistrza Polski przystało: szybko, agresywnie i skutecznie. To błyskawicznie przełożyło się na wynik. Tę odsłonę gospodarze wygrali 5:0 a okrasą spotkania było trafienie Konrada Stypuły, po świetnej, indywidualnej akcji.

W ostatnich 20 minutach Górale znów mocno obniżyli loty. Stracili trzy gole, z których dwa w momencie kiedy grali w …. liczebnej przewadze. Na szczęście sami zdobyli też kolejne dwa gole koniec końców wygrali to starcie różnicą trzech bramek.

- Zabrakło nam koncentracji. Dwie bramki w przewadze niepotrzebne. Ciężki weekend za nami. Cieszą zwycięstwa. Gra nasza zdecydowanie lepsza niż wczoraj. Dzisiaj było więcej radości z gry. Cieszy też fakt, że zadebiutowali młodzi chłopcy. Każdy z nich dostał szansę. Nad formą musimy jeszcze popracować – przyznał trener Górali, Bartosz Gotkieiwcz

Górale Nowy Targ – Politechnika Łódź 9:6 (1:2, 5:0, 3:4)
Bramki dla Górali: Korczak 4, Stypuła 2, Jaskierski 2, Vogel,
Górale: Janusz – Kasperek, Kostecki, Gotkiewicz, Vogel, Tomalak, Stypuła, Pazdro, Korczak, Pelczarski, Rajski, Plewa, Smarduch, Jaskierski, Baczewski.