PodhaleTychy3rundas

Hokej. Po raz drugi w tym sezonie hokeiści Podhala Nowy Targ przegrali wyjazdowe spotkanie z GKS Tychy. „Szarotki” postawiły jednak trudne warunki aktualnym mistrzom Polski.

W pierwszej tercji wyraźną przewagę mieli tyszanie. W bramce Podhala dwoił się i troił Przemysław Odrobny, który zaliczył kilka świetnych interwencji, jak chociażby ta z 8 min, kiedy końcem prawego parkana zatrzymał uderzenie Chrisa Mroczkowskiego. W 15 min „Wiedźmin” był już jednak bez szans, po tym jak Alex Szczechura, będąc tuż przed bramką Podhala, dołożył tylko łopatkę kija do podania Bartosza Ciury. Okazje w tej odsłonie mieli i nowotarżanie. Najlepszą Richard Jencik, który – w momencie gry jego zespołu 5 na 4 - mając pustą bramkę przed sobą, nie zdołał jednak opanować krążka.

W drugiej tercji wynik się nie zmienił. W jej pierwszych minutach inicjatywa była po stronie Podhala. „Szarotki” nie potrafiły jednak – mimo licznych okazji – znaleźć sposobu na pokonanie Johnnego Murraya. Bramkarz gospodarzy wygrał m.in. pojedynki z Jarosławem Różańskim, Bartłomiejem Neupauerem, Krystianem Dziubińskim czy Dylanem Willickiem. W końcówce przycisnęli tyszanie. Szansę miał m.in. Jakub Witecki, ale to Odrobny był górą.

Trzecia tercja zaczęła się od szybkiej bramki dla tyszan. Po strzale Szczechury interweniował Odrobny. Bramkarz „Szarotek” był pewny że zamroził swoim ciałem krążek, ten jednak znalazł się za jego plecami, z czego skorzystał Michael Cichy. Podhale miało pomiędzy 50, a 52 minutą wyśmienita okazję na to by złapać kontakt. „Szarotki” przez ponad minutę miały bowiem przewagę dwóch zawodników na lodzie. Tego jednak dnia zaporą nie do przebycia był dla nich był rewelacyjny Murray. Losy meczu rozstrzygnęły się w 58 min. Wtedy trzeciego gola dla gospodarzy zdobył Radosław Galant. Trafił on do pustej już bramki Podhala, bowiem chwilę wcześniej trener Podhalan Phlillip Barski zdecydował się na manewr z wycofaniem bramkarza. Parę chwil późnej wygraną tyszan przypieczętował Petr Navojowski.

GKS Tychy – KH Podhale Nowy Targ 4:0 (1:0, 0:0, 3:0)
Bramki: 1:0 Szczechura (Ciura, Cichy) 15, 2:0 Cichy (Mroczkowski, Szczechura) 43, 3:0 Galant (Witecki, Bryk) 58, 4:0 Navojowski (Klimenko, Bryk) 59. 
GKS: Murray – Jeronau, Navojovsky, Jefimenka, Komorski, Klimienko – Kotlorz, Bryk, Jeziorski, Galant, Witecki - Pociecha, Ciura, Mroczkowski, Cichy, Szczechura- Akimoto, Bizacki,Gościński, Bagiński, Kogut.
Podhale: Odrobny – Suominen, Seed, Jencik, Willick, Svec – Chalupka, Kamieniew, Dziubiński, Neupauer, Różański – Mrugała, Sulka, Pettersson, Nattinen, Valentino oraz Wsół, Słowakiewicz, Siuty, Guzik.
Sędziowali Paweł Breske, Marcin Polak. Kary: 8-6 min.