podhaletorun5runda

HOKEJ. Z jednym punktem wracają z Torunia hokeiści Podhala. „Szarotki” w meczu 42 kolejki spotkań Polskiej Hokej Ligi przegrały – drugi raz z rzędu - w rzutach karnych z gospodarzami. Po regulaminowym czasie gry i 5 minutowej dogrywce wynik był remisowy 3:3.

Zaczęło się po myśli Podhala, które już w 3 min w trakcie gry w podwójnej liczebnej przewadze objęło prowadzenie, po strzale Tomasa Franka. Potem – z punktu widzenia nowotarżan - było już tylko gorzej. W 11 min po strzale Adriana Zielińskiego, krążek wypadł z rękawicy Przemysława Odrobnego i z bliska do bramki Podhala skierował go Bartosz Fraszko. W 17 min bramkarz „Szarotek” także nie zamroził „gumy” czym umożliwił skuteczną dobitkę Jegorowi Szkodenko. 108 sekund później torunianie – w liczebnej przewadze - podwyższyli prowadzenie, po indywidualnej akcji zakończonej pięknym strzałem Jegor Fieofanow.

W drugiej tercji „Szarotki” odrobiły stratę jednej bramki. W 34 min na listę strzelców, chwilę po wyjściu ławki kar, wpisał się Dylan Willick. Wcześniej to torunianinie mieli świetną bramkową okazję. W sytuacji sam na sam z Odrobnym znalazł Wożałkin, ale tym razem to bramkarz Podhala był górą w tym pojedynku.

Tercja trzecia to rosnąca z każdą minutą przewaga Podhala. Świetne okazje zmarnowali m.in. Bartłomiej Neupauer i Emil Svec, ale w 51 min drugi raz w tym meczu sposób na pokonanie Patrika Spesnego znalazł Franek. W końcówce jeszcze kilka razy było gorąco pod bramką gospodarzy, ale wynik już się nie zmienił. Także w dogrywce żadnej ze stron – mimo kilku szans - nie udało się rozstrzygnąć losów tego spotkania. Potrzebne były do tego karne. W tym elemencie lepsi byli torunianie, aa decydujące było trafienie Serguszkina.

- Podobał mi się zespół w tym spotkaniu. Co prawda w pierwszej tercji popełniliśmy zbyt dużo błędów,ale w dwóch kolejnych odrobiliśmy straty i byliśmy blisko tego by przechylić szalę zwycięstwa. Znów zawiedliśmy w rzutach karnych. Na pewno przed play-off musimy nad tym elementem popracować, bo to może być kluczowe – powiedział trener Podhala, Phillip Barski.

Energa Toruń – KH Podhale Nowy Targ 4:3 po karnych  (3:1, 0:1, 0:1, d. 0:0, k. 2:0)

Bramki: 0:1 Franek (Jencik, Pettersson) 3, 1:1 Fraszko (Zieliński, Jermienko) 11, 2:1 Szkodenko (Wołżankin) 17 3:1 Fieofanow Serguszkin) 18, 3:2 Willick (Cambpell, Słowakiewicz), 3:3 Franek (Wsół, Svec) 51. Decydujący karny: Serguszkin.

Podhale: Odrobny – Suominen, Sulka, Jencik, Willick, Svec – Chaloupka, Wsół, Pettersson, Dziubiński, Nattinen – Różański, Kamieniew, Valentino, Neupauer, Franek oraz Słowakiewicz, Siuty, Campbell.

Sędziowali Paweł Breske, Mateusz Krzywda.