podsosnowiec3

HOKEJ. Przykrą niespodziankę sprawili swoim kibicom hokeiści Podhala Nowy Targ. „Szarotki” w meczu 43 kolejki spotkań PHL na własnym lodowisku przegrały – od razu dodajmy że jak najbardziej zasłużenie - 3:4 z dużo niżej notowaną drużyną Zagłębia Sosnowiec.  

Przed rozpoczęciem spotkania mały upominek z rąk władz klubu i kapitana zespołu Krystiana Dziubińskiego odebrał wierny kibic „Szarotek” Jakub Jamka, który przed kilkoma dniami obchodził 41 urodziny.

Od samego początku to było bardzo słabe spotkanie w wykonaniu Podhala i to pod wieloma względami.

Gospodarze – tradycyjnie już rzec można – szybko bo już w 6 min stracili gola. Sprokurował go Samu Suominen, który „jak na tacy” wyłożył krążek tuż przed własną bramkę Tomaszowi Kozłowskiemu, a ten z zimną krwią to wykorzystał. Co prawda w 11 min nowotarżanie – grając w liczebnej przewadze – wyrównali za sprawą przytomnego uderzenia w górny róg bramki Krystiana Dziubińskiego, ale po niespełna trzech minutach sosnowiczanie (także w okresie gry 5 na 4) odzyskali prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Filip Stoklasa. Jeszcze w końcówce pierwszej odsłony gospodarze przez 36 sekund mieli dwóch zawodników więcej na lodzie, ale wykorzystać tego nie zdołali.

podsosnosiec1

W drugiej tercji to znów sosnowiczanie pierwsi cieszyli się z gola, a drugi raz na listę strzelców tego dnia wpisał się Stoklasa, który dopadł do bezpańskiego krążka przed bramką Podhala i oddał skuteczny strzał. Potem w odstępie 27 sekund dwukrotnie trafili nowotarżanie. Najpierw swoje winy z 6 minuty odkupił Suominen, a po chwili cieszył się Dylan Willick. Wydawało się, że te szybkie dwa gole mogą zmienić oblicze tego spotkania. Przyjezdni jednak zdołali szyki zewrzeć szyki obronne, a w 34 min wykorzystali grę w liczebnej przewadze i po golu młodziutkiego Damiana Tyczyńskiego znów prowadzili.

W trzeciej tercji wynik się nie zmienił, ale też i gra Podhala się nie zmieniła. Szarotki – poza końcowymi fragmentami - wciąż miały bowiem duże problemy z organizacją gry i co za tym idzie kreowaniem sytuacji. Dopiero w końcówce kilkakrotnie zakotłowało się pod bramką przyjezdnych, ale w czujny Radziszewski nie dał się pokonać.

podsososwiec2

- Podziękowałem w szatni chłopakom za to spotkanie. Wygraliśmy je całkowicie zasłużenie. Kolejny raz zagraliśmy dobre, równe 60 minut i to przyniosło efekt – powiedział po spotkaniu trener Zagłębia, Marcin Kozłowski.

- Oczywiście jesteśmy rozczarowani i wynikiem, i naszą grą. Jak się traci 4 gole w meczu to trudno marzyć o zwycięstwie. Biorę to na siebie, bo ja jako trener odpowiadam za wyniki. Musimy obejrzeć ten mecz na video, wyciągnąć wnioski i w niedzielę w Tychach postarać się o rehabilitację – przyznał szkoleniowiec Podhala, Phillip Barski.

W szeregach Podhala wciąż brakowało kontuzjowanego Jasona Seeda. Także na debiut nowo pozyskanych Rileya Stadela oraz Ivana Puzica, trzeba jeszcze poczekać. Wedle słów szkoleniowca będą oni gotowi do gry najwcześniej na wtorkowe spotkanie z Re Plast Unią Oświęcim. Zawodnikiem Podhala został też już oficjalnie 17 letni Fabian Kapica, który złożył podpis pod kontraktem.

podsosoniec5

KH Podhale Nowy Targ – Zagłębie Sosnowiec 3:4 (1:2, 2:2, 0:0)

Bramki: 0:1 Kozłowski (Citok) 6, 1:1; Dziubiński (Jencik, Neupauer) 11, 1:2 Stoklasa (Citok, Kozłowski) 13, 1:3 Stoklasa (Nahunko, Tyczyński) 26, 2:3 Suominen (Neuauer, Jencik) 28, 3:3 Willick (Svec) 29, 3:4 Tyczyński (Kozłowski, Citok) 34

Podhale: Odrobny – Suominen, Sulka, Jencik, Willick, Svec – Chaloupka, Wsół, Pettersson, Dziubiński – Mrugała, Kamieniew, Valentino, Neupauer, Franek – Słowakiewicz, Siuty, Campbell.

Zagłębie: Rdziszewski – Kałuża, Kowalenko, Nahunko, Tyczyński, Stoklasa – Koperia, Cunik, Kozłowski, Blanik, Citok – Podsiadło, Charousek, Bernacki, Dubinin, Jarosz – Luszniak, Domogała, Piotrowski, Sikora, Horzelski.

Sędziowali Patryk Kasprzyk, Przemysław Gabryszak.

Kary: 12-12 min.