IMG 1934

PIŁKA NOŻNA. Siedem bramek padło w meczu sparingowym między Lubaniem Maniowy a rezerwami Sandecji Nowy Sącz. Zakończył się on zwycięstwem nowosądeczan 4:3.

Mecz jak na sparing bardzo ostry, momentami aż za bardzo. Szczególnie w pierwszej połowie „iskrzyło” między zawodnikami obu drużyn, a kumulacją tych emocji były przepychanki z udziałem praktycznie wszystkich zawodników, do jakich doszło niemal równo z gwizdkiem sędziego oznaczającym przerwę.

W szeregach Lubań kolejny występ zaliczyli testowani Maciej Rzadkosz, Bartłomiej Kurnyta i Rafał Hagowski. Brakowało z kolei Damian Firka i Mateusza Pluty.

IMG 1953

- Jesteśmy po 2 tygodniach bardzo ciężkich. To było widać. Szczególnie w fazie ataku brakowało dokładności. Cieszy to że z tej klasy przeciwnikiem to my prowadziliśmy grę, co myślę że jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Minus to na pewno indywidualne błędy, które w dwóch przypadkach zakończyły się stratą goli. Nad tym musimy popracować i to wyeliminować. Generalnie jednak jestem zadowolony – ocenił trener Lubania, Grzegorz Hajnos.

We środę maniowianie wyjeżdżają na 3 dniowy obóz do Stróż

Lubań Maniowy – Sandecja II Nowy Sącz 3:4 (1:2)
Bramki dla Lubania: Kurowski, M. Sikora, Kasperczyk
Lubań: Świerad – Augustyn, Górecki, Rzymowski – Noworolnik, D. Duda. P. Duda, Sydroczuk, Kurnyta – Kurowski oraz J. Sikora, M. Sikora, Kasperczyk, Rzadkosz, Hagowski, Topór.