poduniaa34

HOKEJ. Hokeiści Podhala Nowy Targ po czterech z rzędu ligowych porażkach, wreszcie cieszyli się ze zwycięstwa. Na własnym lodowisku „Szarotki” pokonały – w świetnym stylu - odwiecznego rywala Re Plast Unię Oświęcim 5:2

Na ławkę trenerską Podhala powrócił - po chorobie - Phillip Barski, a w składzie zadebiutowali dwaj obrońcy: Chorwat Ivan Puzic i Kanadyjczyk Riley Stadel. 

Pierwsza tercja wyrównana, ale to Unia miał po niej zaliczkę jednego gola. Goście zdobyli go, wykorzystując jeden z dwóch – w tej odsłonie – swoich okresów gry w liczebnej przewadze. Do bramki Podhala efektownym uderzaniem w górny róg trafił w 10 min Danił Oriekin. 

Druga tercja zdecydowanie dla Podhala, co też znalazło przełożenie na wynik. Już w jej pierwszych trzech minutach gospodarze zdobyli dwie bramki. Najpierw Justin Valentino w dużym zamieszaniu wepchnął krążek za plecy Saundersa, a za moment po świetnym dograniu od Emila Sveca trafił Dylan Willick. Co prawda w 27 min wyrównał po indywidualnej akcji Martin Przygodzki, ale potem to znów nowotarżanie cieszyli się z dwóch trafień. W 31 min Richard Jencik nie zastanawiając wypalił spod linii niebieskiej i bramkarz unitów nie zdążył z interwencją, a w 38 min – w momencie gry Podhala 5 na 4 – sprytem wykazał się Svec, który przejął odbity od bandy krążek i z bliska skierował go do bramki. 

poduniaosw2

W trzeciej tercji Podhale już starało się kontrolować wydarzenia na lodzie i świetnie się z tego zadania wywiązało. „Szarotki”grały mądrze i odpowiedzialnie w defensywie nie pozwalając rozwinąć „skrzydeł” Unii. W połowie tej tercji najpierw to oświęcimianie mieli liczebną przewagę, ale wykorzystać tego nie potrafili. Za to kiedy to nowotarżanie mieli jednego zawodnika więcej na lodzie, drugi raz na listę strzelców wpisał się Jencik, zmieniając tor lotu krążka po strzale Alexandra Petterssona. Ten gol definitywnie już rozstrzygnął losy tego spotkania.

- Zawsze powtarzam, że mecz trwa 60 minut. Tylko w pierwszej tercji byliśmy przygotowani do tego meczu. Robiliśmy na lodzie to co sobie przed meczem powiedzieliśmy. W drugiej tercji już byliśmy innym zespołem. Przestaliśmy pracować na lodzie. Nie byliśmy się w stanie przeciwstawić bardzo agresywnie grającej drużynie gospodarzy. Zostało parę meczów do rozpoczęcia play-off. Widać, że dyspozycja każdej drużyny idzie w górę. Wracamy do domu. Jutro jest nowy dzień i pracujemy dalej – powiedział szkoleniowiec Unii, Nick Zupancic. 

- Zgadzam się z terenem Unii, że liga jest niezwykle wyrównana. Tutaj każdy może wygrać z każdym. Po tych kilku słabszych w meczach, dzisiaj pokazaliśmy to w czym jesteśmy najlepsi. Wyszliśmy na lód z nastawieniem przede wszystkim na walkę. I walczyliśmy od pierwszej do ostatniej minuty, byliśmy agresywni, ale też i konsekwentni. Potrafiliśmy w ważnych momentach tego meczu wykorzystać nasze okazje .Tak właśnie trzeba grać. Po prostu zrobiliśmy dzisiaj dobrą robotę – powiedział trener Podhala, Phillip Barski.

poduniaosw6

KH Podhale Nowy Targ – Re Plast Unia Oświęcim 5:2 (0:1, 4:1, 1:0)
Bramki: 0:1 Oriekin (Themar, Nowryta) 10, 1:1 Valentino (Jencik, Neupauer) 22, 2:1 Willick (Svec, Franek) 23, 2:2 Przygodzki (Meidl, Bezuska) 27, 3:2 Jencik (Valentino, Chaloupka) 31, 4:2 Svec (Willick, Pettersson) 38, 5:2 Jencik (Pettersson, Neupauer) 52. 
Podhale: Odrobny – Suominen, Seed, Franek, Willick, Svec – Chaloupka, Puzic, Pettersson, Dziubiński, Nttinen – Stadel, Sulka, Valentino, Neupauer, Jencik oraz Mrugała, Słowakiewicz, Siuty, Campbell.
Unia: Saunders – Zatko, Pretnar, Kowalówka, Kalan, Koblar – Bezuska, Luza, Meidl, Trandin, Przygodzki – Wanacki, Noworyta, Garszyn, Oriekin, Themar – Noworyta, Piotrowicz, Malicki, Krzemień, Wanat.
Sędziowali: Patryk Pyrskała, Sebastian Kryś.
Kary: 10 – 8 min. Widzów: 1200