IMG 1999

PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Lubania Maniowy drugą połowę tego tygodnia spędzili na obozie w Stróżach. W drodze powrotnej rozegrali mecz sparingowy z trzecioligowym słowackim zespołem Michalany i wygrali je 3:0.

- Ten sparing był zwieńczeniem naszej ciężkiej pracy jaką w ciągu tych trzech dni wykonaliśmy. Pracowaliśmy głównie nad organizacją gry i taktyce. I ten mecz pokazał, że ta nauka nie poszła w „las”. Szczególnie w pierwszej połowie niemal w 100 procentach realizowaliśmy założenia i to znalazło przełożenie na wynik. W drugiej gdzieś ten mecz się wyrównał, ale cały czas mieliśmy go pod kontrolą – mówi trener Lubania, Grzegorz HajnosW trakcie obozu mieliśmy bardzo komfortowe warunki. I za to w swoim imieniu i zawodników chciałbym podziękować zarządowi, ale przede wszystkim państwu Annie i Tomaszowi Dziurdzik z Zajazdu Czorsztyńskiego, który nam ten obóz sfinansowali – podkreśla szkoleniowiec maniowian.

W sobotnim springu w szeregach Lubania testowany był Jakub Dziedzic z Glinika Golice, który jednak wiosną raczej nie wzmocni zespołu.

Lubań Maniowy – Michelany (3 liga słowacka) 3:0 (3:0)
Bramki: P. Duda, Da Silva, Kasperczyk.
Lubań: Świerad (60 J. Sikora) – Górecki (60 Firek), Firek (46 Topór), Rzymowski (75 Budz) – Noworolnik (46 Dziedzic), Sydrczuk (30 Rzadkosz), Jandura (60 Sydorczk), Pluta (46 Kurnyta) – D Silva (46 Hagowski), Kasperczyk (46 Kurowski), P. Duda (46 M. Sikora)