Lubanwislaniejaskowiece

PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Lubania Maniowy w kolejnym swoim meczu kontrolnym przegrali 2:5 z przedstawicielem grupy zachodniej 4 ligi Wiślanami Jaśkowice 2:5.

- Do 30 minuty gra nam się układała. Mieliśmy swoje okazje, niestety zabrakło skuteczności. Potem w krótkim odstępie czas straciliśmy dwa gole. To podcięło nam skrzydła. Drugą połowę znów nieźle zaczęliśmy, zdobyliśmy gola kontaktowego, ale po chwili błąd indywidualny kosztował nas utratę trzeciej bramki. Te właśnie indywidualne błędy są w ostatnim czasie dużym naszym problemem. W dużym stopniu wpływ na to może mieć zmęczenie. Jesteśmy można powiedzieć w kulminacyjnym momencie przygotowań i to daje się nam we znaki. Od przyszłego tygodnia już schodzimy z obciążeń i myślę, że zawodnicy wrócą do swojej normalnej dyspozycji – ocenił trener Lubania, Grzegorz Hajnos.

Wiślanie Jaśkowice – Lubań Maniowy 5:2 (2:0)

Bramki da Lubania: Kasperczyk, Da Silva

Lubań: Świerad (75 J. Sikora) – Rzymowski (60 Rzadkosz), Firek (75 Rzymowski), Augustyn – Noworolnik (55 M. Sikora), Rzadkosz (46 Sydorczuk), D. Duda (46 Jandura), Pluta (60 Kurnyta) – Da Silva (75 Noworolnik), P. Duda (75 D. Duda), Kasperczyk (60 Hagowski).