Podhalekato5mecz

HOKEJ. Hokeiści KH Podhale Nowy Targ po raz drugi przegrali - ponownie po dogrywce - w Katowicach z GKS i rywalizacji do czterech wygranych jest remis 2:2. Meczu numer pięć w niedzielę w Nowym Targu.

Pierwsza tercja jeszcze bez bramek. W początkowych fragmentach dużo korzystniej prezentowało się Podhale. Już w 30 sekundzie wynik meczu mógł, a nawet powinien otworzyć Emil Svec, ale z najbliższej odległości nie dał rady bramkarzowi GKS. Czeski napastnik „Szarotek” w 9 minucie złapał podwójną karę mniejszą i przez 4 minuty nowotarżanie bronili się w czwórkę przeciwko piątce gospodarzy. Znakomitej okazji dla katowiczan nie wykorzystał wówczas Jussi Makkonen. W 14 min, kiedy oba zespoły grały już w komplecie, słupek bramki GKS ostemplował Tomas Franek. W końcówce nowotarżanie znów przeżywali trudne momenty po tym jak sędziowie nałożyli na nich karę techniczną za nadmierną ilość zawodników.

Świetnie zaczęła się dla Podhala tercja druga. Podczas sygnalizowanej kary dla jednego z katowiczan, Riley Stadel wykorzystał przytomne zagranie zza bramki Dylana Willicka i dał „Szarotkom” prowadzenie. W 28 min odpowiedzieli jednak gospodarze. Wyrównał Patryk Krężołek, który tylko dołożył łopatkę kija do precyzyjnego podania Oskara Jaśkiewicza. Między 29, a 34 min Podhale dwukrotnie grało w liczebnej przewadze. W obu przypadkach faulował Mateusz Michalski. „Szarotki” jednak zawiodły w tym okresie. Były nawet bliskie straty gola, po indywidualnej akcji Marcina Kolusza, który jednak przegrał pojedynek „sam na sam” z Przemysławem Odrobnym. Za to kiedy na ławkę kar powędrował w 38 min Stadel, Mikka Fransilla spod linii niebieskiej trafił do bramki Podhala i katowiczanie objęli prowadzenie. To jednak nie był koniec kar i goli w tej odsłonie. W 39 min faulował Krężołek i ledwie po 9 sekundach jakie upłynęły od tego wykluczenia, efektownym uderzeniem z pierwszego wyrównał Alexander Pettersson.

Już w 3 min tercji trzeciej karę złapał Jason Seed, ale tym razem Podhale uniknęło tego konsekwencji, a w 46 min odzyskało prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Svec, który spod linii niebieskiej uderzył na bramkę, a zasłonięty Rahm nie zdążył z interwencją. I tym razem jednak riposta katowiczan była szybka. W 49 min wyrównał – w bardzo podobnych okolicznościach jak przy swojej pierwszej bramce - Krężołek. W regulaminowym czasie już żadnej z drużyn nie udało się trafić do bramki przeciwnika. W ostatniej minucie Dziubiński faulował i dogrywkę Podhale zaczęło w trójkę przeciwko czwórce rywali, ale przetrwało to osłabienie. I kiedy zdawało się, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebne będą rzuty karne w 75 min nowotarżanie nie upilnowali przed własną bramką Da Costy i ten dał gospodarzom zwycięstwo.

GKS Katowice – KH Podhale Nowy Targ 4:3 podgrywce (0:0, 2:2, 1:1, d. 1:0)

Bramki: 0:1 Stadel (Willick, Jencik) 24 , 1:1 Krężołek (Da Costa, Jaśkiewicz) 28, 2:1 Franssila (Proseland, Rajamaki) 38, 2:2 Pettersson (Jencik, Dziubiński) 39, 2:3 Svec (Stadel) 46, 3:3 Krężołek (Franssila, Da Costa) 49, 4:3 Da Costa (Kolusz, Wajda) 76.

Katowice: Rahm – Kolusz, Wajda, Da Costa, Pasiut, Krężołek – Proseland, Franssila,Łopuski, Cimzar, Michalski – Salmi, Jaśkiewicz, Rajamaki, Makkonen, Turtiainen – Salamon, Krawczyk, Paszek, Starzyński, Tomasik.
Podhale: Odrobny – Suominen, Seed, Jencik, Willick, Svec – Chaloupka, Stadel, Pettersson, Dziubiński, Nattinen – Mrugała, Sulka, Franek, Bulin, Neupauer – Guzik, Słowakiewicz, Valentino, Cambpell.
Sędziowali: Paweł Meszyński, Paweł Kasprzyk.
Kary: 6-12 min.
Stan rywalizacji: 2:2