PodhaleKSZOo

PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Podhala Nowy Targ doskonale rozpoczęli rundę wiosenną rozgrywek grupy IV 3 ligi. Podopieczni Marcina Zubka wygrali bowiem wyjazdowe spotkanie z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski.

Pierwsza połowa doskonała – pod każdym względem - w wykonaniu Podhala, co też znalazło przełożenie na wynik.

Już w pierwszych 10 minutach nowotarżanie, po kontraktach stworzyli sobie dwie bramkowe okazje. Najpierw Jarosław Potoniec przez ponad połowę boiska biegł sam na bramkę gospodarzy, ale finalnie przestrzelił nad poprzeczką. Z kolei uderzenie Damiana Lepiarza z trudem obronił golkiper KSZO.

W 33 min Podhalanie dopięli swego i wyszli na prowadzenie po golu „stadiony świata” autorstwa Macieja Tonii. Prawy obrońca nowotarżan podłączył się pod akcję ofensywną, zbiegł do środka, uderzył z 25 metra i piłka po odbiciu się od poprzeczki, przekroczyła linię bramkową. W 38 min nowotarżanie mogli, a nawet powinni podwyższyć prowadzenie. Po zagraniu Michała Nawrota, Damian Lepiarz z najbliższej odległości trafił jednak tylko w słupek. Co się jednak odwlecze… W 43 min po podaniu z głębi pola Arkadiusz Lewińskiego, Maciej Tonia wbiegł w pole karne i został powalony przez bramkarza KSZO. Arbiter bez chwili zawahania wskazał na rzuty karny, który na drugiego gola dla Podhala zamienił Nawrot.

Druga połowa zaczęła się fatalnie dla Podhalan, którzy w pierwszych 6 minutach roztrwonili swoją przewagę. W obu przypadkach gole dla KSZO zdobył Wojciech Trochim. Za pierwszym razem z rzutu karnego po faulu Tonii na Jakubie Chrzanowskim, a za drugim po kontrataku.

Nowotarżanie wcale nie załamali się takim obrotem spraw i w 59 min odzyskali prowadzenie. Świetną akcje wprowadzonego chwilę wcześniej na boisko Marka Mizi, sfinalizował Nawrot.

W 90 min po starciu z Dawidem Witkowskim w polu karnym Podhala przewrócił się Adrian Gębalski i po sygnalizacji sędziego bocznego - a przy głośnych protestach nowotarżan - arbiter główny kolejny raz wskazał na jedenasty metr. Do piłki ponownie podszedł Trochim i ….trafił w poprzeczkę.

Parę chwil później rozległ się końcowym gwizdek sędziego.

- Cieszymy się z udanego początku. Pierwsza połowa pokazała, że dobrze byliśmy przygotowani do tego meczu. Niestety w drugiej, na własne życzenie roztrwoniliśmy tą przewagę. Potem jednak zespół pokazał charakter. W końcówce znów niepotrzebnie doprowadziliśmy do nerwówki, ale obyło się na szczęście bez konsekwencji. Teraz już myślimy o następnym spotkaniu - powiedział trener Podhala, Marcin Zubek 

KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – NKP Podhale Nowy Targ 2:3 (0:2)

Bramki: 0:1 Tonia 33, 0:2 Nawrot 44 z karnego, 1:2 Trochim 49 z karnego, 2:2 Trochim 52, 2:3 Nawrot 59

KSZO: Lipiec ŻK – Mężyk, Chrzanowski (68 Bełczowski), Kaczmarek ŻK, Mąka – Persona, Tadrowski, Chudyba (68 Dereń), Laskoś ŻK, Trochim – Grunt ŻK (73 Gębalski).

Podhale: Szukała – Tonia, Lewiński, Mączka, Witkowski – Nawrot (66 Hruska), Mianowany ŻK (81 Skrórski), Dynarek, Potoniec (58 Mizia) – Mrówka, Lepiarz.

Sędziował Piotr Burak z Zamościa.