IMG 4934

Wbrew przewidywaniom Polski Związek Piłki Nożnej podczas dzisiejszego posiedzenia nie podjął ostatecznej decyzji odnośne kontynuowania bądź zakończenia rozgrywek w 3 lidze.

17 osobowy zarząd zadecydował jedynie o tym, że PZPN pieczę nad rozgrywkami czwartego szczebla nie przejmie – tak jak pierwotnie planowano – od przyszłego sezonu, a dopiero rok później.  W kwestii bieżących rozgrywek władze polskiej piłki odesłały sprawę ponownie do wojewódzkich związków, które kilka dni temu podjęły podobną decyzję, tyle że w drugą stronę. 

- Widać wyraźnie, że nikt nie chce wziąć odpowiedzialności, bo boi się ewentualnych konsekwencji które wynikną z podjętej decyzji, obojętne jaka ona będzie. Ktoś jednak odważny musi się znaleźć, bo nie można tego przeciągać w nieskończoność. Ile można „wisieć w próżni?” – krótko ocenił prezes NKP Podhale, Michał Rubiś.

W przypadku grupy IV w której gra zespół z Nowego Targu, decyzję ma podjąć Lubelski ZPN.

- Naszym zdaniem sezon należy zakończyć, a za końcową tabelę uznać tę po rundzie jesiennej z uwzględnieniem spadków i awansów. Oczywiście najmniej bolesne byłby wariant bez spadków, ale trudno mi sobie wyobrazić, aby w kolejnym sezonie 3 liga liczyła przykładowo 25 zespołów, bo tak może być, jeżeli spadków z 3 ligi nie będzie, a będą spadki z 2 ligi i awanse z 4 ligi. – dodaje Rubiś.