YIP09976

HOKEJ. Nie widać poprawy sytuacji w kwestii przyszłości nowotarskiego hokeja na poziomie ekstraklasy. W poniedziałek co prawda władze KH Podhale – po raz pierwszy od marca - spotkały się z zawodnikami, ale żadne konkrety z tego spotkania nie wynikły.

W spotkaniu uczestniczyli zarówno prezes Marcin Jurzec, jak i członek zarządu Tomasz Dziurdzik oraz nieliczna grupa wychowanków, którzy w zeszłym sezonie byli w zespole. 

Przedstawiciele zarządu poprosili zawodników jedynie jeszcze o cierpliwość, zarówno w kwestii wyrównania zaległości jaki i planów dotyczących nowego sezonu. Pierwsze konkretny mają być znane końcem maja. Wtedy też gracze mają dostać jasny sygnał dotyczący ich przyszłości w klubie.

Rysują się dwa scenariusze. Pierwszy zakłada finalizację rozmów – zaczętych jakiś czas temu - z możnym sponsorem (jedna ze spółek skarbu państwa), drugi podjęcie kroków w celu likwidacji bądź zawieszenia spółki i tym samym wycofania drużyny z rozgrywek ligowych. Z prawnego punktu widzenia ten drugi wariant wymagać będzie od władz Spółki spłaty zobowiązań wobec wszystkich wierzycieli oraz osiągnięcie porozumienie z 100 procentowym akcjonariuszem Miejskim Młodzieżowym Klubem Sportowym.

Jest jeszcze kwestia pomocy ze strony miasta, które w obecnej sytuacji musiałoby zdecydowanie mocniej zaangażować się w funkcjonowanie klubu, a na dzisiaj zmierza to raczej w drugim kierunku. 

Oficjalnie władze KH Podhale wstrzymują się od komentarza. Także zawodnicy nie chcą zabierać głosu.

Z zespołu odszedł już Krystian Dziubiński, który przeniósł się do białoruskiego Niemana Grodno. Pozostali zawodnicy raczej na nadmiar ofert nie narzekają. Zdecydowana większość z nich podjęła się innej pracy.