hokejstypendiad

Sytuacja w nowotarskim hokeju i pomoc miasta względem tej dyscypliny była głównym tematem czwartkowego posiedzenia Komisji Sportu, Kultury i Turystyki Miasta Nowy Targ.

W oczekiwaniu na możnego sponsora

Prezes KH Podhale Nowy Targ Marcin Jurzec pokrótce przedstawił zarys obecnej sytuacji w klubie. Poinformował m.in. o zmianie na stanowisku pierwszego szkoleniowca zespołu. Philipa Barskiego – z którym rozwiązano kontrakt – zastąpił Andriej Gusow. Budżet klubu na nowy sezon – szacunkowo ma wynosić około 2 miliony złotych i będzie o około 25 procent mniejszy w stosunku do poprzedniego.

- Związane jest to z kryzysem gospodarczym. Niemniej udało się nam pozyskać 3 podmioty, które w znaczących kwotach nas wspierają – powiedział Jurzec, który podkreślił że prace nad pozyskaniem sponsorów wciąż trwają i jest szansa że to grono poszerzy się o jedną ze Spółek Skarbu Państwa. – W ciągu ostatniego roku odbyliśmy mnóstwo spotkań na najwyższym szczeblu. Kilka jak nie kilkanaście razy gościliśmy w Warszawie. Byliśmy w Ministerstwie. Dostrzegliśmy że jest chęć pomocy naszemu klubowi. Niestety zawsze coś stanęło w ostatniej chwili na przeszkodzie. Przywołam tutaj przykład z marca, kiedy byliśmy umówieni na spotkanie, które praktycznie miało przypieczętować podpisanie umowy z jedną ze spółek. Dzień przed datą spotkania odwołano go w skutek wprowadzenia obostrzeń w związku z pandemią. Dziś ta spółka zmaga się z dużymi problemami finansowymi, ale nie powiedziała nam jeszcze stanowczego nie w kwestii pomocy. Pozostaje nam czekać – podkreślił prezes KH Podhale.

7 lipca mija ostateczny termin uzyskania licencji na grę w rozgrywkach PHL w sezonie 2020/2021. Podhale jest jednym z 6 klubów, które na ten moment jej nie uzyskało, głównie ze względu na zaległości wobec zawodników. Te – wedle zapewnień prezes – mają zostać uregulowane, co też powinno skutkować przyznaniem prawa gry na najwyższym szczeblu.

Napięte relacje na linii KH Podhale – MMKS Podhale

Członkowie Komisji pytali prezesa Jurca, a także obecnego na posiedzeniu prezesa MMKS Podhale Nowy Targ Zdzisława Zarębę o wzajemne relacje między tymi klubami, głównie jeżeli chodzi o przepływ zawodników.

- Bywało lepiej. Niestety ostatnimi czasy czujemy, że nie jesteśmy traktowani serio przez KH Podhale. Tylko na przestrzeni ostatnich dwóch lat straciliśmy 13 zawodników, którzy po prostu – w skutek polityki kadrowej jaką uprawiało KH Podhale - nie dostali szansy by zaistnieć w dorosłym hokeju i skończyli z tym sportem. To droga do nikąd. Mam nadzieję, że teraz to się zmieni. Dzisiaj mamy 5 zawodników, którzy wedle mojej opinii powinni być włączeni do pierwszej drużyny i walczyć o miejsce w składzie. To nie tylko decyzja trenera, ale też rola zarządu – mówił Zaręba.

- Nikt przed nikim nie zamyka drzwi. Tylko niech Ci chłopcy udowodnią, że im zależy, a z tym różnie bywa. Tych którzy się nadawali, za pół darmo oddano do innego klubu – powiedział Jarek Różański, drugi trener w KH Podhale.

- Większość tych chłopaków nie jest przygotowana fizycznie do gry na poziomie seniora. Podam przykład jednego chłopaka, który przyszedł na trening i nie potrafił się raz podnieść na drążku. To o czym my mówimy ? – dodał członek zarządu KH Podhale, Tomasz Dziurdzik.

Prezes MMKS Podhale miał również pretensje o to, że nie jest na bieżąco informowany o decyzjach podejmowanych prze KH Podhale. Przywołał tutaj przykład trenera Gusowa – Dowiedziałem się o tym z Internetu. Przypomnę tylko, że to my jesteśmy właścicielem Spółki i mamy prawo mieć wiedzę na temat tego co się w niej dzieje. A tak naprawdę jeszcze do niedawna nie wiedzieliśmy czy KH Podhale przystąpi do rozgrywek w tym sezonie czy nie. To zakłóca nam pracę, chociażby w kwestii pozyskiwania sponsorów – przekonywał Zaręba.

- Pieniądze nie leżą na ulicy przed parkingiem na lodowisku. Gdyby tak było to pewnie mielibyśmy więcej czasu i byłoby łatwiej. My cały czas jesteśmy w terenie. Spotykamy się z przedstawicielami firm. Ciężko nas spotkać w biurze – odpowiedział Jurzec.

47 tys. złotych to kwota jaką na ten moment KH Podhale zalega MMKS Podhale.

Będą stypendia dla hokeistów?

W trakcie posiedzenia władze KH Podhale wielokrotnie podkreślały rolę miasta w funkcjonowaniu pierwszej drużyny. Od jakiegoś czasu klub może liczyć na wsparcie z budżetu miasta na poziomie 500-600 tys. złotych rocznie. Władze klubu w tym roku wnioskowały o kwotę 850 tys. złotych, ale takich pieniędzy na pewno nie dostaną.

Wsparcie ma być utrzymane na podobnym poziomie jak w ubiegłych latach. Już w lutym tego roku - na konto klubu wpłynęło z miejskiej kasy 255 tys. złotych. Druga transza ma być przelana do końca 2020 roku, ale już w nowej formie - stypendiów dla zawodników pierwszej drużyny.

Aby tak się stało, Komisja pozytywnie zaopiniowała (stosunkiem głosów 8 za przy 1 wstrzymującym) projekt uchwały w sprawie uchylenia uchwały z 2014 roku, w sprawie szczegółowych zasad, trybu przyznawania i pozbawiania oraz rodzajów i wysokości stypendiów sportowych za osiągnięte wyniki sportowe.

Jeżeli opinia Komisji spotka się z poparciem większości radnych, to system stypendialny ma być wprowadzony już od września. Ta forma wsparcia ma pozwolić miastu przede wszystkim na większą kontrolę wydatkowania miejskich pieniędzy przez władze KH Podhala.

- Chcemy w ten sposób odbudować hokej w Nowym Targu na bazie wychowanków – podkreślał Arkadiusz Szymczyk, kierownik referatu do spraw Sportu i Turystyki, który poinformował że na stypendia miasto chce przekazać od 200 do 250 tys. złotych i w podkreślił, że w przyszłości niewykluczone jest że ta forma wsparcia dotyczyć będzie też innych dyscyplin.