bialichabowka

Dwa mecze awansem z rozgrywek podhalańskiej A klasy zainaugurowały piłkarską jesień na Podhalu.

W Zakopanem w miejscowy KS wyszedł zwycięsko ze starcia z Orawą Jabłonka, mimo gry od 48 minuty w liczebnym osłabieniu.

W Białym Dunajcu górą goście z Chabówki. Przyjezdni wygrali wysoko bo aż 4:0. A mogli wyżej. W pierwszej połowie zmarnowali jednak rzut karny.

KS Zakopane – Orawa Jabłonka 3:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Floryn 3, 2:0 Diaz 66, 3:0 Palmrich 81.

Jak padły bramki:
3’ – Maciej Floryn trafia do bramki bezpośrednio z rzutu wolnego.
66 ‘ – błąd obrońców Orawy, skorzystał z tego Diaz i w pojedynku sam na sam z bramkarzem przelobował go
81’ – sprytnie rozegrany rzut wolny , który na gola zamienia Palmrich.

Biali Biały Dunajec – Lokomotiv Chabówka 0:4 (0:1)
Bramki dla Chabówki: 0:1 Nawara 42, 0:2 Krzysztof Rapacz 47, 0:3 Sumara 69, 0:4 Pyka 72.

Jak padły bramki:
42’ – po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, do źle wybitej piłki przez obrońców Białych dopadł Nawarra i z woleja nie dał szans bramkarzowi.
47’ – kolejny błąd obrońców i bramkarza gospodarzy, z którego skorzystał tym razem Krzysztof Rapacz
69’ – do piłki zagranej z głębi pola wyszedł Sumara i w sytuacji jeden na jeden pokonał golkipera gospodarzy
72’ – kolejna prostopadła piłka. Pyka wygrał pojedynek biegowy z jednym z rywali, po czym zwiódł bramkarza i umieścił piłkę w bramce.
Fot. Biali Biały Dunajec faceebok