aaa lubbaaa

PIŁKA NOŻNA. W samo południe we czwartek na boisku w Tylmanowej mecz sparingowy rozegrały zespoły trzecioligowego Wolskiego Lubania Maniowy i czwartoligowego KS Zakopane. Górą byli Ci pierwsi, którzy zwyciężyli 3:1.

- Wszyscy już mamy serdecznie dosyć tych sparingów i przygotowań. Każdy już chce grać o punkty, poczuć adrenalinę związaną z ligowa rywalizacją. Niestety znów start rundy wiosennej przeciągnie się o kolejny tydzień. Z Zakopanem zagraliśmy w dosyć eksperymentalnym składzie i ustawieniu. Zabrakło m.in. naszych dwóch bramkarzy i z tego powodu na tej pozycji wystąpił Robert Krzystyniak. Nie miał za wiele pracy. W środku defensywy po nieobecność lekko kontuzjowanego Rafała Hałgasa był próbowany z kolei Damian Firek, który ostatnio jako obrońca grał w juniorach. Radził sobie całkiem nieźle. Generalnie cały mecz był pod nasza kontrolą. Rywale ograniczyli się do gry defensywnej. Stworzyliśmy sobie kilka świetnych okazji, ale tylko trzy z nich wykorzystaliśmy. Teraz przez kilka dni zawodnicy dostaną wolne, a od środy już będziemy się przygotowywać do meczu na swoim boisku z Popradem Muszyna, który mam nadzieję, że dojdzie do skutku – ocenił trener Lubania Marek Żołądź.

- Mimo porażki to był bardzo cenny dla nas sparing, z którego jestem bardzo zadowolony. Dał mi kolejny obraz tego co jeszcze musimy poprawić przed ligą. Nastawiliśmy się na grę w defensywie i kontrataki. Stąd przewaga Lubania był dosyć wyraźna. Nasi rywale częściej operowali piłką, stwarzali więcej sytuacji. Straciliśmy trzy gole, a obiektywnie mówiąc mogliśmy jeszcze co najmniej drugie tyle. Sami jednak też stworzyliśmy sobie cztery 100 procentowe sytuację. Dwie z nich miał Gromczak. Za pierwszym razem trafił w słupek, a za drugim wspólnie z Guttem za długo zwlekali. W poprzeczkę uderzył z kolei Drabik a Wesołowski w ostatnim momencie w dryblingu stracił piłkę. Ja przede wszystkim patrzyłem w tym meczu jak zachowujemy się w defensywie i widzę spory progres w tym elemencie – podsumował szkoleniowiec KSZ Jakub Jeziorski.

Wolski Lubań Maniowy – KS Zakopane 3:1 (2:0)
Bramki: samobójcza, Karkula, J. Pietrzak – Babicz
Lubań: Krzystyniak – Górecki, Firek, Gąsiorek, Czubiak (46 Anioł) – Komorek, Zawiślan (46 Budz), Świerzbiński (46 Gołdyn) – Pietrzak, Bachleda (46 Ostachowski).
Zakopane: Dziedzic – Drobny, Pękala, Babicz, Frasunek – K. Pietrzak, Frasunek, Drabik, Leniewicz – Gromczak, Wesołowski oraz Dudzik, Gutt.