aaa stowarzyszenie

WYDARZENIA. Po 17 miesiącach działalności kończy swój żywot Stowarzyszenie Kibiców Podhala Nowy Targ. W trakcie środowego Walnego Zebrania członków  podjęto jednogłośną decyzję o podjęciu czynności mających na celu rozwiązanie stowarzyszenia. Powód, to brak odpowiedniej ilości osób zaangażowanych w działalność SKPNT.

- Kiedy zakładaliśmy stowarzyszenie naszym celem było przede wszystkim skonsolidowanie środowiska kibiców. Wydawało się nam, że razem, wspólnie w mocnej grupie łatwiej będzie coś zdziałać, zorganizować dla dobra nowotarskiego sportu. Niestety przez te kilka miesięcy brutalnie otarci zostaliśmy ze złudzeń – wyjaśnia prezes SKPNT Michał Karaś.

– To nie jest tak, że stowarzyszenie okazało się „klapą". Uważam cały czas, że to była słuszna inicjatywa i warto było się jej podjąć. Jednak jak to ma wyglądać tak jak do tej pory, to na dłuższą metę nie ma to sensu. W innych miastach jakoś to się sprawdza, niestety u nas nie. U nas żyje się  hokejem, czy piłką w dniu meczu, godzinę po nim już wszyscy o nim zapominają  – dodał wiceprezes SKPNT Mariusz Leja.

Kiedy 1 grudnia 2012 roku odbyło się spotkanie założycielskie SKPNT, deklarację członkowską wypełniło 40 osób. Jednak tych, którzy wywiązali się ze składek członkowskich było ledwie 8.

- Dzwoniliśmy, wysyłaliśmy emaile z prośbą o uregulowanie składek. Niestety większość osób nas zbywała. Biliśmy głową w mur. Pytanie tylko po co Ci ludzie deklarowali działanie w stowarzyszeniu? Gdyby wówczas nie zgłosiło się tyle osób, pewnie dalibyśmy sobie spokój i nie bawilibyśmy się w to. Zainteresowanie było jednak na tyle spore, że wydawało się, że nasz pomysł spotka się z dużym odzewem. Okazało się jednak, że na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy podeszli na poważnie do tematu – podkreśla Leja.

- Po raz kolejny przekonaliśmy się, że w Nowym Targu tak naprawdę nie ma kibiców, a są jedynie „krzykacze", którzy z trybun wiele mają do powiedzenia, ale kiedy przychodzi do pomocy, zaangażowania się w życie klubu, nagle gdzieś znikają, milkną. Byli i tacy, którzy na ulicy śmiali się mi w twarz – uważa członek zarządu SKPNT Piotr Pniaczek.

- Tu nie rozchodzi się o same składki, bo tak zapewne niektóre nieprzychylne nam osoby do tego podejdą. Trudno było kogokolwiek namówić do jakiejkolwiek inicjatywy czy to dotyczącej opraw meczowych czy też samej organizacji spotkań na naszym lodowisku – zaznacza Karaś.

- Nie uciekajmy od tematu pieniędzy, bo wiadomo, że one były potrzebne do tego aby stowarzyszenie mogło aktywnie działać. Lepiej jednak wydać 10 zł na jedno, dwa piwa niż dołożyć się do tego aby mecze odbywały się w atmosferze godnej klubu z 80 letnią, piękną tradycją – twierdzi Pniaczek.

W okresie swojej działalności SKPNT przeprowadziło kilka inicjatyw i akcji charytatywnych m.in.

- „świąteczna paczka" czyli zbiórka podarków przekazanych Polskiemu Komitetowi Pomocy Społecznej,
- „oddaj krew za Podhale" - czyli zbiorowe oddanie krwi w celu wspomożenia bazy Małopolskiego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

- pomoc w organizacji Festynu Parafialnego, na którym SKPNT wraz z klubem NKP Podhale promowało wśród najmłodszych piłkę nożną.

- zbiórka podarków z okazji Dnia Dziecka, rozdanych pacjentom m.in. oddziału dziecięco szpitala w Nowym Targu

- aktywna, fizyczna pomoc w remoncie szatni pierwszej drużyny klubu MMKS Podhala Nowy Targ.