aaa zapowiedz mecz

PIŁKA NOŻNA. W weekend ruszają rozgrywki rundy wiosennej w III, IV i V lidze. Zapraszamy na krótką zapowiedź spotkań z udziałem siedmiu podhalańskich drużyn, grających na tym poziomie ligowym. A w komentarzach zapraszamy czytelników do typowania wyników wszystkich tych potyczek.

III liga. Lubań remisem nie pogardzi
W sobotę o godzinie 16 podopieczni trenera Marka Żołędzia, piłkarze Wolskiego Lubania Maniowy zagrają w Myślenicach z drużyną Dalinu. Mimo poprawy warunków pogodowych pojedynek i tak rozegrany zostanie na boisku ze sztuczną nawierzchnią.

Gospodarze poinformowali nas, że naturalna murawa nie jest jeszcze zdatna do gry. Myślę, że to i nawet lepiej, bo do tej pory, przez ostatnie tygodnie trenowaliśmy i graliśmy sparingi właśnie na boiskach ze sztuczną nawierzchnią. Najważniejsze, że wreszcie dane jest nam wrócić do ligowej rywalizacji. Widać w zespole duży głód gry o stawkę, o ligowe punkty. Jedziemy z optymizmem, bojowym nastawieniem. Chcemy powalczyć o zwycięstwo, ale i remisem nie pogardzimy. Wiemy z kim gramy. Dalin to od lat solidny trzecioligowiec i na pewno zwłaszcza na swoim stadionie będzie bardzo groźnym przeciwnikiem – uważa szkoleniowiec Lubania, który jesienny pojedynek z Dalinem w Maniowach zakończony remisem 2:2 wspomina z mieszanymi uczuciami:

- Od tego meczu zaczęliśmy punktować w rundzie jesiennej. Było jednak sporo niedosytu, bo prowadziliśmy już 2:0 a mimo to daliśmy sobie wyrwać zwycięstwo. Mam nadzieję, że teraz unikniemy takich momentów dekoncentracji jakie zdarzały się nam nie tylko w tym, ale i w innych jesiennych spotkaniach – podkreśla Żołądź.

W szeregach Lubania zabraknie obrońcy Daniela Anioła, bramkarza Wojciecha Okręglaka i napastnika Damiana Firka. Pierwszy musi odpokutować nadmierną ilość żółtych kartek, drugi zmaga się z drobnym urazem, a trzeciemu w występie przeszkodziły sprawy prywatne. Do dyspozycji szkoleniowca będą za to pozyskani w przerwie zimowej Robert Karkula oraz Tomasz Zawiślan. Obaj mają spore szansę na grę od pierwszej minuty, choć sam Żołądź daleki jest od takich deklaracji.

Jedziemy do Myślenic w 16 osobowym składzie. Dysponujemy wyrównaną kadrą i ciężko mówić tutaj, że ktoś jest podstawowym, a ktoś rezerwowym zawodnikiem. Będę starał się dobierać wyjściową „jedenastkę" pod kątem rywala z jakim przyjdzie nam grać. Mam nadzieję, że to będzie nasz atut. Bez względu na to, kto zacznie mecz na ławce rezerwowych to wierzę, że po wejściu na boisko, wpłynie pozytywnie na grę zespołu – przekonuje trener Lubania, który największe obawy przed inauguracją rundy wiosennej ma o grę obronną swojego zespołu.– W sparingach traciliśmy zdecydowanie za dużo goli. Nie było meczu, w którym nie tracilibyśmy przynajmniej jednej bramki. Na to musimy zwrócić szczególną uwagę, bo choć sporo tych goli strzelamy to nie zawsze jednak da się w trakcie meczu odrobić straty. Trzeba też umieć wygrywać mecz przykładowo w rozmiarach 1:0 – przyznaje Żołądź.

IV liga. Góralskie derby odsłona druga. Watra z kłopotami
W weekend swoje pierwsze mecze w rundzie wiosennej rozegrają podhalańscy czwartoligowcy. Po raz drugi na przestrzeni tygodnia dojdzie do góralskich derbów, w których Poroniec Poronin zmierzy się z KS Zakopanem. W poprzednią niedzielę w pucharowym meczu tych drużyn górą byli poronianie, którzy wygrali 3:1.

Jestem przekonany, że to będzie dużo trudniejsze dla nas spotkanie. Myślę, że do bramki rywali wrócić Krzysztof Pyskaty, a o jego umiejętnościach nie trzeba nikogo przekonywać. Jestem zdania, że tak o 50 procent wzrośnie wartość zakopiańczyków. A u nas zabraknie Roberta Drąga i wygląda na to, że może być problem aby jeszcze zagrał w tej rundzie. W trakcie treningu we środę odnowiła mu się kontuzja łydki. Potrzeba solidnej diagnozy, potem leczenia i rehabilitacji – przyznaje trener Porońca Tomasz Rogala.

Druga połowa meczu pucharowego potwierdziła, że w meczu ligowym nie jesteśmy na straconej pozycji – przekonuje z kolei trener KSZ Jakub Jeziorski.

Spotkanie Porońca z KSZ rozegrane zostanie w niedzielę o 14 na boisku COS.

Ciężki wyjazd czeka piłkarzy Kotelnicy Watra Białka Tatrzańska, którzy w sobotę o godzinie 16 zagrają na boisku KS Tymbarku. Gospodarze przystąpią do meczu podbudowani sensacyjnym zwycięstwem w finale Pucharu Polski okręgu Limanowa nad trzecioligową Limanovią.

- To pokazuje jak wysoki poziom dzisiaj prezentują gracze Tymbarku. Dlatego nawet punkt w tym meczu będzie naszym sporym sukcesem, zwłaszcza, że jedziemy w mocno osłabionym i wąskim składzie. Zabraknie leczących od dłuższego czasu kontuzje Dawida Trutego i Daniela Florka, sprawy prywatne zatrzymały Pawła Janasika, a Marcin Kowalczyk musi pauzować z powodu żółtych kartek. Będzie nas jedynie czternastu – mówi grający prezes Kotelnicy Watra Andrzej Rabiański. W Tymbarku w szeregach Watry zabraknie też pozyskanego w ostatniej chwili, 35-letniego bramkostrzelnego Sylwestra Kurnyty, byłego zawodnika m.in. Lubania Maniowy i Zakopanego.

V liga. Trenerskie debiuty
Z trzech podhalańskich drużyn w weekend na swoim boisku wystąpią jedynie piłkarze LKS Szaflary. W meczu przeciwko Orłowi Wojnarowa (niedziela godz. 16) na ławce trenerskiej gospodarzy oficjalnie zadebiutuje Marek Majka, którzy przejął drużynę w przerwie zimowej, zastępując Stanisława Budzyka. Ponadto miejscowej publiczności zaprezentują się także pozyskani w zimie napastnik Mariusz Maciaś i obrońca Krzysztof Potoczak.

Ciężkie zadanie czeka piłkarze Jordana Jordanów i NKP Podhala Nowy Targ, które gościć będą na boiskach odpowiednio Glinika Gorlice oraz Łososia Łososina Dolna. Piłkarze z Jordanowa w meczu z wiceliderem tabeli, zagrają pierwsze ligowe spotkanie pod wodzą trenera Marka Hodany, który po rundzie jesiennej zastąpił Jakuba Jeziorskiego.

- Czeka nas bardzo ciężka próba. Wiadomo jak klasowym zespołem jest drużyna z Gorlic. Będziemy cieszyć się nawet z remisu. Oczekuję od zespołu jednak przede wszystkim zaangażowania i takiej współpracy między zawodnikami jak w naszym ostatnim meczu sparingowym – podkreśla Hodana, który wiosną będzie musiał sobie radzić m.in. bez Roberta Karkuli, Pawła Gromczaka i Karola Pietrzaka.

W Łososinie z trzecim po rundzie jesiennej Łososiem o bardzo potrzebne punkty walczyć będzie zespół Podhala. Nowotarżanie są w ciężkiej sytuacji na półmetku rozgrywek i chcąc myśleć o uniknięciu degradacji nie mogą sobie pozwolić wiosną na duże straty punktowe. W przerwie zimowej doszło w szeregach NKP do drobnych korekt w składzie. Wzmocnieniem mają być obrońca Arkadiusz Dudek oraz bramkarz Dariusz Bujak, którzy po kilku latach przerwy wznowili karierę.