aa watraaaa

PIŁKA NOŻNA. Nie udała się inauguracja rundy wiosennej piłkarzom czwartoligowej Kotelnicy Watry Białka Tatrzańska i piąto ligowej drużynie Jordana Jordanów. Oba te zespoły przegrały swoje mecze wyjazdowe.

Borykająca się z kłopotami zdrowotnymi Watra uległa w Tymbarku gospodarzom 0:2.

Bardzo pechowe dla nas spotkanie. Wcale nie musieliśmy przegrać tego meczu. Zadecydował brak szczęścia, które z kolei dopisało gospodarzom. Traciliśmy bramki w dosyć przypadkowych okolicznościach. Pierwszą po rykoszecie, a drugą po samobójczym trafieniu. Nas za to piłka nie chciała słuchać. Remiasz zmarnował dwie sytuacje stu procentowe, a Skawski trafił w słupek i poprzeczkę – podsumował grający prezes Watry Andrzej Rabiański.

Fatalne pierwsze pół godziny gry zadecydowało o przegranej Jordana w na boisku wicelidera Glinika Gorlice. Po 30 minutach gospodarze prowadzili już 3:0. W dalszych fragmentach Jordan już tylko był w stanie zdobyć gola honorowego.

Przy 0:3 zaczęliśmy dominować na boisku. Nawet kiedy od 77 minuty gry po drugiej żółtej i w konwekcji czerwonej kartce Wójtowicza, graliśmy w dziesięciu to i tak stwarzaliśmy sobie sporo sytuacji. Niestety brakowało nam nominalnego napastnika. Urazy w ostatniej chwili nie pozwoliły w występie Sochackiemu i Lipce. Bez nich nasza ofensywa nie była tak mocna – powiedział trener Jordan Marek Hodana.

KS Tymbark – Kotelnica Watra Białka Tatrzańska 2:0 (1:0)
Watra: K. Janasik - Zubek, Łojek, Strama, Jasin – Kuchta, K. Bochnak, Skawski, Pluta – Remiasz (60 Gał), Teper (46 A. Rabiański)
Glinik Gorlice – Jordan Jordanów 3:1 (3:0)
Bramka dla Jordana: Ferek
Jordan: Sitarz – Kołodziejczyk, Ferek, Wójtowicz, Romaniak – F. Tyrpa, Kulka (46 M. Czubin), Wróbel, Sewioło – D. Czubin (80 Jochymek), G. Tyrpa (35 Filipiak).