aaa Iv liga

PIŁKA NOŻNA. We środę odbyły się mecze zaległej, szesnastej kolejki spotkań rozgrywek grupy wschodniej IV ligi. Bilans trzech podhalańskich zespołów to dwa zwycięstwa i jedna przegrana.

Komplet punktów zapisali na swoim koncie piłkarze lidera tabeli, Porońca Poronin. Zwycięstwo w Szczyrzycu nad zamykającym ligową tabelę zespołem Orkana, podopiecznym trenera Tomasza Rogali łatwo jednak nie przyszło. Po pierwszej połowie poronianie prowadzili po trafieniu Marcina Greli, który po dośrodkowaniu Dawida Bartosa, pokonał bramkarza rywali strzałem głową. W 68 min zrobiło się 1:1 po rzucie karnym podyktowanym dla Orkana. Poroniec odpowiedział dwie minuty później, po raz drugi za sprawą akcji Greli.

Powiem szczerze, że byłem przygotowany na takie spotkanie. Po wygranej 9:0 w poprzedniej kolejce, wszyscy spodziewali się, że w starciu z ostatnim w tabeli zespołem co najmniej powtórzymy rozmiary zwycięstwa. Ja tonowałem te emocje i podkreślałem, że wygrana w najskromniejszych rozmiarach nas zadowoli. Nie będziemy zawsze tak skuteczni jak w meczu z Zakopanem. Jesteśmy tylko ludźmi. Tym razem rywal zawiesił nam bardzo wysoko poprzeczkę. Ograniczał się do szczelnej obrony i dalekich podań do swojego mocno zbudowanego napastnika. To sprawiało nam sporo problemów. W ofensywie z kolei stwarzaliśmy sobie dużo sytuacji, ale większości z nich nie potrafiliśmy wykorzystać. Marcin Grela strzelił dwa gole, a na dwa kolejne miał nie stu a dwustu procentowe okazję. Nie mam jednak pretensji ani do niego, ani do żadnego ze swoich zawodników. Każdy z nich grał z dużym zaangażowaniem i wolą walki. Nie chciałbym w żaden sposób na siłę szukać przyczyn naszego słabszego występu i go usprawiedliwiać, ale nie bez znaczenia jest fakt, że mieliśmy o 24 godziny mniej czasu niż Orkan na regenerację sił, a ponadto to był nasz drugi kontakt z trawiastą murawą od dobrych kilku miesięcy. Podkreślę jeszcze raz, że najważniejsze jest to, że dopisaliśmy do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Mamy ich już 46 pkt i to raczej nasi rywale powinni się martwić, a nie my – podsumował trener Rogala.

Pewną wygraną odniosła w Grybowie Watra, która pokonała gospodarzy 3:1. Wynik meczu otworzył w 25 min Łukasz Remiasz, finalizując uderzeniem z głowy centrę Rafała Kuchty. Kolejne dwa trafienia białczanie dołożyli po przerwie. W 60 min swoją debiutancką bramkę w barwach Watry strzelił Sylwester Kurnyta, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Marcina Kowalczyka precyzyjnie główkował. W 75 min z kolei po akcji Kamila Nowobilskiego i wycofaniu „piętką" na szesnastkę z dystansu przymierzył Andrzej Rabiański.

Gospodarze nie zawiesili nam wysoko poprzeczki. Byliśmy zdecydowanie lepsi od pierwszej do ostatniej minuty. Szczególnie od momentu zdobycia pierwszego gola dominowaliśmy wyraźnie. Sami bramkę straciliśmy w samej końcówce przy prowadzeniu 3:0 – ocenił Rabiański.

Kolejną gorzką pigułkę przyszło poczuć graczom KS Zakopane, który po niedzielnej bolesnej przegranej w derbowym meczu z Porońcem, tym razem także wysoko 2:6 ulegli Skalnikowi Kamionka Wielka.

Pewnie nikt kto nie był na meczu i sugeruje się tylko suchym wynikiem nie uwierzy mi, ale naprawdę wcale nie byliśmy, patrząc na grę, gorszym zespołem niż gospodarze, a nawet rzekłbym, że długimi momentami to do nas należała inicjatywa. W piłce jednak wygrywa ten, kto zdobywa bramki, a nie ten kto sprawia lepsze wrażenie. Gospodarze co mieli do strzelili, a większość z tych goli, które straciliśmy, były znów konsekwencją naszych prostych, niewymuszonych błędów.  One nie mają prawa zdarzać się na tym poziomie. Ta przegrana to drugi nokdaun. Po nim mówi się, że następuje śmierć. Ja jednak na pewno się nie poddam. Nie chowam głowy w piasek, biorę na siebie obie te przegrane, ale chcę z tym zespołem pracować i wierzę, że wreszcie zaczniemy wygrywać i grać na miarę oczekiwać – podkreślił trener KSZ Jakub Jeziorski.

Orkan Szczyrzyc – Poroniec Poronin 1:2 (0:1)
Bramki dla Porońca: Grela 22, 70
Poroniec: Gawron – Cudzich, Babik, Prokop, Bartos – Waksmundzki, Chrobak (46 Czerwiec), Gogola, Zasadni – Grela, Drobny (74 Ustupski).
Grybovia Grybów – Kotelnica Watra Białka Tatrzańska 1:3 (0:1)
Bramki dla Watry: Remiasz 25, Kurnyta 60, Rabiański 75.
Watra: K. Janasik – Kowalczyk, Strama, Łojek, Zubek – Kuchta (68 Gał), P. Janasik (80 K. Bochnak), Skawski, Pluta (46 Nowobilski) – Remiasz (58 Rabiański), Kurnyta.
Skalnik Kamionka Wielka – KS Zakopane 6:2 (2:0)
Bramki dla KSZ: Kłosowski 72, Leniewicz 80 z karnego. 
KSZ: Pyskaty (46 Dziedzic) – Drobny, Pękala, Floryn, Babicz – Frasunek, Drabik (46 Stępień), Leniewicz, Dudzik (46 Kłosowski) – Wesołowski, Gromczak (65 Król)