aaa pilkaaaa

PIŁKA NOŻNA. Przed nami drugi, wiosenny weekend z ligową piłką. Po trzecio, czwarto i piątoligowcach, którzy wiosenne mecze zainaugurowali już przed tygodniem, tym razem dodatkowo rozgrywki wznawiają zespoły z niższych klas rozgrywkowych. Historyczny, pierwszy mecz rozegrają też piłkarki z Bukowiny Tatrzańskiej. Zapraszamy do cotygodniowej zapowiedzi spotkań z udziałem naszych drużyn.

III liga. Powtórzyć wynik z jesieni.
Zespół Wolskiego Lubania podejmuje w niedzielę na swoim boisku o godzinie 16 Beskid Andrychów. Po przegranej przed tygodniem na inaugurację rundy wiosennej w Myślenicach, teraz podopieczni Marka Żołędzia pałają chęcią rehabilitacji. W dodatku jest to dla gospodarzy o tyle istotne spotkanie, że Beskid wyprzedza ich bezpośrednio w ligowej tabeli, mając w dorobku 7 punktów więcej.

- Zdajemy sobie sprawę z powagi meczu i stawki o jaką toczy się gra. Nastroje, mimo nieudanego startu na wiosnę, wciąż są bojowe. Gramy o zwycięstwo, bo tylko ono nas interesuje. Będziemy chcieć grać odważnie i ofensywnie. Skoro potrafiliśmy ograć Beskid jesienią na ich boisku (3:1 przyp. mz ) i to w dodatku jako pierwsi w lidze, to dlaczego mielibyśmy nie powtórzyć tego na swoim boisku? – przekonuje trener Żołądź.

Problemem szkoleniowca Lubania jest kontuzja Jacka Pietrzaka. Najlepszy strzelec zespołu, w tygodniu, w trakcie zajęć na AWF uszkodził palca w stopie i jego występ przeciwko Beskidowi stoi pod dużym znakiem zapytania. To samo tyczy się Rafała Hałgasa, który przed tygodniem w pierwszej połowie meczu z Dalinem złapał kontuzję i przez ostatnie dni nie trenował. Dobrą wiadomością jest za to powrót do składu Daniela Anioła, który odpokutował już żółte kartki.

IV liga. Podhalanie faworytami
Już w sobotę o 17 swój mecz XX kolejki spotkań grupy wschodnie rozegrają reprezentanci KS Zakopane, którzy w meczu z ostatnim w tabeli Orkanem Szczyrzyc muszą solidnie zapracować nad mocno nadszarpniętą w ostatnich meczach reputację.

Wierzę w moich zawodników i wierzę w to, że wszystko co złe to już za nami. Tylko zwycięstwo nas usatysfakcjonuje – zapowiada trener KSZ Jakub Jeziorski.

Watra i Poroniec swoje mecze rozegrają w niedzielę. Białczanie o godzinie 14, na swoim boisku podejmują sąsiadujących w tabeli graczy Tuchovii Tuchów, nad którą mają jedynie punkt przewagi. Po udanym występie we środę w Grybowie, także i teraz gospodarze liczą na komplet punktów. W szeregach Watry nie zagra tunezyjski obrońca Jasin Labidi, który w Tymbarku naderwał więzadła oraz przechodzącego rehabilitację bramkarza Dawida Trutego.

Lider z Poronina swój mecz rozegra o godzinie 17 w Jadownikach i chce podtrzymać passę zwycięstw. Trener Tomasz Rogala przestrzega jednak przed huraoptymizmem

- Zagramy na ciężkim terenie. Wystarczy przeanalizować dotychczasowe mecze Jadowniczanki na swoim boisku. Na 8 rozegranych odnieśli oni 6 zwycięstw, zanotowali 1 remis i ponieśli tylko 1 porażkę. Dlatego trzeba bardzo uważać. Oczywiście chcemy wygrać, ale satysfakcjonująca będzie każda zdobycz punktowa – podkreśla szkoleniowiec Porońca, który oprócz kontuzjowanego Roberta Drąga, będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich podopiecznych.

V liga. Biednemu wiatr w oczy
Każdy z trójki reprezentantów Podhala w tej klasie rozgrywkowej swoje mecze rozegra w niedziele na boiskach rywali. Najtrudniejsze zadanie czeka piłkarzy LKS Szaflary. Podopieczni Marka Majki gościć będą bowiem w Mszanie Dolnej, gdzie zmierzą się z liderem tabeli Turbaczem, który w meczach przed własną publicznością jeszcze w tym sezonie nie przegrał, notując siedem zwycięstw i jeden remis.

Zamykający ligową stawkę gracze Nowotarskiego Klubu Piłkarskiego Podhale jadą po bardzo potrzebne im punkty do Korzennej. Niestety jak to zwykle bywa „biednemu wiatr w oczy wieje". Jeszcze się runda rewanżowa na dobre nie rozkręciła, a trenerowi Krzysztofowi Leśniakiewiczowi wypadł na dłużej ze składu, kontuzjowany Arkadiusz Dudek, który wiosną miał być liderem zespołu. Ponadto za „kartki" w niedzielę grać nie może grać Łukasz Ślusarek, a sprawy prywatne zatrzymują Piotra Sewielskiego i Dawida Antolaka.

Wierzę, że te osłabienia nie będą miały większego wpływu na naszą postawę. Kadrę mamy szeroką i jestem przekonany, że Ci co dostaną szansę gry, godnie zastąpią nieobecnych. Jedziemy po trzy punkty, ale i punktem nie pogardzimy. Mecz przed tygodniem w Łososinie, choć przegrany, utwierdził nas w przekonaniu, że potrafimy grać dobrą piłkę. Liczę, że tym razem wreszcie dopisze nam szczęście, którego tam nam zabrakło – zapowiada Leśniakiewicz.

O pierwsze wiosenne zwycięstwo w Wojnarowej z tamtejszym Orłem walczyć będzie Jordan Jordanów. Trener Marke Hodana będzie mógł skorzystać z nieobecnych przed tygodniem Jacka Pietrzaka i Tomasza Lipki. Być może również Gaweł Tyrpa zdąży się wykurować. Nie zagra za to Marcin Sochacki.

- Jedziemy po zwycięstwo, ale i remisem nie będziemy wybrzydzać – podkreśla Hodana.

A klasa. Inaugurują wiosnę
Z dwutygodniowym poślizgiem A-klasowcy rozpoczynają rundę rewanżową. Lider tabeli na półmetku rozgrywek Wiatr Ludźmierz gra z Bystrym Nowe Bystre (godzina 15, boisko w Ostrowsku), którego jesienią rozgromił w hokejowych rozmiarach 10:2. Tym razem nie ma raczej mowy o tym by taki wynik się powtórzył. Siła ofensywna zespołu z Ludźmierza po odejściu Mariusza Maciasia wydaje się być wiosną zdecydowanie słabsza. W dodatku w niedzielę zabraknie też innego napastnika Bartłomieja Słabonia. Obaj we wspomnianym meczu jesiennym zdobyli łącznie 5 goli. Na potknięcie Wiatru liczą piłkarze Lubania Tylmanowa, choć i ich czeka ciężka przeprawa w Czarnej Górze (początek meczu godz. 12), gdzie piłkarze gospodarzy raczej nie tracą punktów. Granit zapewne będzie chciał się zrehabilitować w tym meczu, za pucharową przegraną z Deltą Pieniążkowice. Trzeci w tabeli Orkan jedzie na mecz do Ostrowska, gdzie zmierzy się z Dunajcem (godz. 12). Najaktywniejsza w pozyskiwaniu zimą nowych zawodników, zespół Błyskawicy Kacwin na swoim stadionie zagra z Wierchami Rabka, gdzie na ławce trenerskiej zadebiutuje krakowianin Tomasz Spytek (początek godz. 15). Mający jeszcze cień szansy na uniknięcie wiosną degradacji piłkarze Czarnych Czarny Dunajec podejmują Skawianina Skawę (godz. 12). Pogodzona raczej już ze spadkiem ekipa Zapory Kluszkowce zagra w Lipnicy Wielkiej, ze solidnie wzmocnioną zimą drużyna Babiej Góry (godz. 16.30). W Waksmundzie Huragan, który po cichu marzy jeszcze o włączeniu się do walki o awans zagra z Jarmutą Szczawnica (godz. 15).

III liga kobiet grupa małopolska. W debiucie wysoko zawieszona poprzeczka.
Piłkarki KS Rysy Bukowina Tatrzańska w swoim pierwszym oficjalnym spotkaniu zagrają w sobotę (godz. 16.30) w roli gospodarza na boisku w Krościenku z rezerwami pierwszoligowej Starówki Nowy Sącz.

- Starówka to mocny zespół ograny parę lat w lidze i mam o tym świadomość. Mój zespół wyjdzie jednak mocno zmotywowany. Gramy na Podhalańskiej ziemi i dziewczyny będą chciały pokazać się z jak najlepszej strony. Ja w nie mocno wierzę – przekonuje trener Rysów Paweł Podczerwiński.