aaa V ligaaa

PIŁKA NOŻNA. W XIX kolejce spotkań ligi okręgowej niespodziankę sprawili piłkarze LKS Szaflary, którzy „urwali" punkty Turbaczowi Mszana Dolna, remisując na jego boisku 1:1. Po raz kolejny nie powiodło się graczom NKP Podhala Nowy Targ, którzy przegrali drugi mecz na wiosnę. Bez punktu z Wojnarowej wrócili również gracze Jordana Jordanów. 

Szaflary wysoko zawiesiły poprzeczkę liderowi tabeli. Po pierwszej, wyrównanej połowie przegrywał 0:1, tracąc bramkę w samej końcówce tej części gry. Wcześniej, dwukrotnie świetnych okazji nie wykorzystał Mariusz Maciaś. W drugiej połowie Szaflary wyrównały w 68 min gry. Po dośrodkowaniu P. Kamińskiego, głową do bramki rywali trafił Baboń. W 81 min Podhalanie mogli zdobyć zwycięskiego gola, ale sytuacji sam na sam z bramkarzem Turbacza nie wykorzystał P. Kamiński.

- Cieszy punkt wywalczony na boisku lidera, choć mamy pewien niedosyt. Z przekroju meczu stworzyliśmy sobie w mojej ocenie co najmniej dwukrotnie więcej dogodnych sytuacji bramkowych. Wykorzystaliśmy jednak tylko jedną. Cieszy mnie też zdecydowana poprawa jakości gry w porównaniu z meczem sprzed tygodnia. Zwłaszcza w drugiej połowie byliśmy stroną, która nadawała ton wydarzeniom na boisku – stwierdził trener Szaflar Marek Majka.

NKP przegrał drugi mecz na wiosnę. Tym razem w Korzennej nowotarżanie ulegli gospodarzom, z którymi jesienią wygrali na swoim boisku 3:0. Po dobrym początku kiedy to Podhalanie posiadali inicjatywę i stworzyli sobie kilka dobrych, ale niewykorzystanych okazji, w końcówce pierwszej połowy dwa niewymuszone błędy defensywie nowotarżan stratę bramek. Po zmianie stron nowotarżanie jeszcze mocniej zaatakowali gospodarzy. Były momenty, że gra długimi momentami toczyła się na połowie Korzennej. Brakowało jednak precyzji w wykańczaniu akcji i szczęścia m.in. po uderzeniu Świętka, piłka odbiła się od słupka. W 81 min NKP zdobyło co prawda gola, po strzale Romanowskiego, ale arbiter dopatrzył się w tej akcji faulu nowotarżanina na bramkarzu.

- Frajerska porażka. Praktycznie nie schodziliśmy z połowy boiska. Stwarzaliśmy sobie okazję za okazją. Nie potrafiliśmy ich jednak wykorzystać. A bramki straciliśmy w dziecinny wręcz sposób, podając piłkę rywalom jak na tacy – ocenił szkoleniowiec NKP Krzysztof Leśniakiewicz.


Jordan przegrał 2:3 w Wojnarowej z Orłem. Po pierwszej połowie zespół Marka Hodanyprzegrywał 0:2. Po zmianie stron Jordan odrobił staraty, ale w samej końcówce straciłd decydującego gola.

Przespaliśmy pierwszą połowę. Traciliśmy gole, które były konsekwencją strat piłki w środku pola. Druga połowa już była zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu. Kontakt złapaliśmy po ładnej zespołowej akcji, a wyrównujące trafienie zaliczyliśmy z rzutu wolnego. Niestety w końcóce meczu doskonale wykonany przez gopodarzy rzut rożny dał im zwycięskie trafienie - ocenił Hodana. 

Turbacz Mszana Dolna – LKS Szaflary 1:1 (1:0)

Bramka dla Szaflar: Baboń 68.

Szaflary: Cisoń – Hajnos, Strama, Rusnak, Czernik (67 Kurańda) – P. Kamiński, F. Kamiński, D. Baboń, Potoczak – Maciaś, Marek (86 Szulc)

ULKS Korzenna – NKP Podhale Nowy Targ 2:0 (2:0)

NKP: Bujak – Mastalski (46 Sulka), Bobek, W. Żółtek, D. Żółtek – Gardoń (75 Romanowski), Wąsik, K. Dudek (65 Czapp), Misiura (46 Gołuchowski) – Świętek, Antolak.

Orzeł Wojnarowa - Jordan Jordanów 3:2 (2:0)

Bramki dla Jordana: D. Czubin i Wróbel. 

Jordan: Sitarz - Kulka, Hodana, Kołodziejczyk, Romaniak - F. Tyrpa, Pietrzak, Wróbel, Sewioło (74 M. Czubin) - Filipiak, D. Czubin.