aaa Lubannn

PIŁKA NOŻNA. W zaległym spotkaniu 18 kolejki spotkań grupy małopolsko-świętokrzyskiej III ligi piłkarze Lubania Maniowy zremisowali bezbramkowo na boisku Czarnych Połaniec. Tym samym podopieczni obchodzącego w dniu meczu 38 urodziny trenera Marka Żołędzia wywalczyli pierwszy punkt na wiosnę. Wciąż jednak maniowianie czekają na pierwszego gola w tej rundzie.

W przekroju całego spotkania to Lubań był stroną, która posiadała inicjatywę. W pierwszej połowie bramki dla niego mogli zdobyć m.in. chwilę po rozpoczęciu meczu Roberta Karkula (nie trafił w bramkę) oraz w samej końcówce tej części gry Robert Krzystyniak (przy próbie lobowania bramkarza, przerzucił piłkę nad poprzeczką).

Po zmianie stron pojedynek toczył się głównie w środku pola. W dalszym ciągu optyczną przewagę miał zespół z Maniów. Sporo było z ich strony zagrań w pole karne, kilka stałych fragmentów gry, ale zabrakło wykończenia. Dobrą pozycję miał Tomasz Zawiślan, ale i on nie trafił w bramkę. W samej końcówce gola mogli zdobyć i gospodarze, ale jeden z ich zawodników przestrzelił w dogodnej sytuacji.

- Duży niedosyt mamy, bo w sytuacji jakiej jesteśmy potrzebowaliśmy nie jednego, a trzech punktów. Wiadomo, że jak się nie da wygrać meczu, to trzeba umieć go zremisować. Nam się to udało, choć marne to dla nas pocieszenie. Byliśmy stroną, która nadawała ton wydarzeniom na boisku, po raz kolejny zabrakło nam jednak spokoju i opanowania w tych decydujących momentach akcji. Chłopaki bardzo chcą, czasami aż za bardzo i to przekłada się na braki precyzji. Nie potrafimy sobie z tym poradzić – ocenił trener Lubania Marek Żołądź.

W Połańcu w składzie Lubania zabrakło kontuzjowanych Rafała Hałgasa i Macieja Góreckiego oraz pauzującego za żółte kartki Rafała Komorka. W 85 min kontuzji ręki nabawił się z kolei Jacek Pietrzak.

- Nie za dobrze to wygląda. Przy jednym ze starć, Jacek został wypchnięty za linię boczną, wpadł z impetem w barierki i bardzo mocno uderzył w biceps prawej ręki. Nie wiemy czy ma zerwany przyczep mięśniowy, czy to może tylko naderwanie. Będzie konieczna zapewne wizyta w szpitalu – wyjaśnił Żołądź.

Czarni Połaniec – Wolski Lubań Maniowy 0:0
Sędziował Szymon Ubożak z Kielc. Żółte kartki: Walas – Firek, Gąsiorek.
Czarni: Walas – Obierak, Jasiński, Witek, Kosatka – Kołodziej (88 Drzazga), Cecot (60 Pławski), Mikoda, Kubat – Skiba, Kamiński.
Lubań: Hładowczak – Anioł, Gąsiorek, Czubiak, Gołdyn – Karkula (70 Firek), Zawiślan, Krzystyniak, Świerzbiński, Pietrzak (85 Budz) – Bachleda (75 Ostachowski).