aaa zakonczenie lks porooniec

WYDARZENIA. Na terenie kompleksu Basenów Termlanych w Szaflarach w sobotę odbyła się uroczystość podsumowania sezonu zimowego w wykonaniu reprezentantów Ludowego Klubu Sportowego Poroniec Poronin. W uroczystości udział wzięli licznie zaproszeni goście w osobach byłych i obecnych zawodników, trenerów, działaczy Porońca, a także reprezentantów władz związków narciarskich, władz samorządowych i instytucji współpracujących z klubem, a także liczne grono przedstawicieli mediów.

Uroczystość miała bardzo podniosły charakter bo i wyjątkowy to był sezon dla klubu z Poronina. Jego przedstawiciele wywalczyli łącznie aż 55 medali (26 złotych, 20 srebrnych i 9 brązowych) na imprezach rangi Mistrzostw Świata, Akademickich Mistrzostw Świata, Mistrzostw Europy, Mistrzostw Polski czy Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. 

- To niesamowity, jakże piękny dla nas sezon. Na arenie krajowej wzięliśmy niemal wszystko co było do wzięcia. Do tego doszły historyczne sukcesy na arenach międzynarodowych. Przyznam, że to wszystko nieco przerosło moje oczekiwania, ale tym większa jest moja radość. Nie mam jakieś specjalnej recepty na sukces. Jest nią trening, trening i jeszcze raz trening. Dziękuję zawodnikom, trenerom, ale także władzom gminy Poronin bo bez wsparcia finansowego sukcesy sportowe nie byłby możliwe. Trudno oczekiwać w kolejnych latach jeszcze większych osiągnięć. Niemniej apetyty rośnie w miarę jedzenia, stąd ja ze swej strony zrobię wszystko aby przyszły sezon, był co najmniej tak udany jak ten miniony – podkreślał prezes Porońca Józef Pawlikowski Bulcyk.

- Sukcesy Porońca przysparzają też i nam wszystkim osobom bezpośrednio nie związanym z klubem, ale wywodzącym się z tego samego regionu, wielu powodów do dumy. Dzięki wynikom zawodników, pracy trenerów i działaczy o Poroninie głośno jest na całym świecie. Pragnę więc wyrazić swoje uznanie i podziw, życząc jednocześnie by takich chwil jak ta, było jeszcze wiele w kolejnych latach – powiedział wójt gminy Poronin Bronisław Stoch.

Wizytówką klubu stali się panczeniści. Luiza Złotkowska i Katarzyna Bachleda Curuś wspólnie z Natalią Czerwonką na olimpijskim torze w Soczi, wywalczyły w drużynie srebrny medal Mistrzostw Świata.

- Nie można zapominać również o czwartej: Kasi Woźniak. Wszystkie cztery jesteśmy na podobnym poziomie i myślę, że to jest naszą największą siłą. Każda z nas wie na co ją stać, świetnie się rozumiemy. O tym, która startuje w danych zawodach decyduje zazwyczaj dyspozycja dnia. Ja cieszę się przede wszystkim z tego, że po operacji kolana i sześciu miesiącach rehabilitacji wróciłam do dyspozycji sprzed kontuzji – podkreśliła Złotkowska.

- Na pewno było to jeden z lepszych sezonów w mojej karierze. Zaowocowała ciężka praca w dobrym, zgranym zespole. Mam nadzieję, że zbliżający się nowy sezon będzie równie udany. Czuję w sobie rezerwy, możliwości osiągnięcia jeszcze lepszych wyników. Każdy oczekuje od nas medalu na Igrzyskach. Powoli staje się to irytujące. To jest tylko sport. Będziemy walczyć z całych sił, ale obiecać nic nie mogę. Najważniejsze aby dopisało zdrowie i aby przygotowania przebiegały tak jak to sobie wspólnie z trenerem założymy – ocenił Bachleda Curuś.

Na tej samej imprezie po medal drużynowy – pierwszy w historii - w męskiej sztafecie sięgnęli również panowie, którzy stanęli na trzecim stopnia podium. Dwóch z nich: Jan Szymański i Konrad Niedźwiedzki to zawodnicy Porońca.

- Jechaliśmy na mistrzostwa z zamiarem wywalczenia miejsca w pierwszej piątce. Każdy inny wynik by nas rozczarował. Wcześniejsze starty w Pucharze Świata czy Mistrzostwach Europy pokazywały, że stać nas na walkę o czołowe miejsca. I to się potwierdziło. Zaczynają procentować lata wspólnych treningów. Widać, że nasza forma stała się stabilna. Popełniamy coraz mniej błędów, co od razu przekłada się na wyniki i miejsca medalowe – uważa Szymański.

W grupach młodzieżowych największe sukcesy w miniony sezonie odnosiły Urszula Włodarczyk i Magdalena Czyszczoń.

Reprezentanci Porońca zdominowali również krajową rywalizację w biegach narciarskich. Na Mistrzostwach Polski seniorów po medale sięgali m.in Paulina Maciuszek, Martyna Galewicz, Maciej Kreczmer, Patryk Chudoba i Jan Antolec. Ostatni z wymienionych reprezentował Polskę m.in. w sztafecie na Mistrzostwach Świata w Val di Fiemme.

- Bardzo udany to był dla mnie sezon. Zwłaszcza, że było spore ryzyko, że z powodu kontuzji mogę go stracić. Na całe szczęście rehabilitacja potoczyła się na tyle pomyślnie, że niemal w ostatniej chwili rozpocząłem przygotowania. Musiałem mocno nadrabiać zaległości. Bardzo dużą rolę odegrał tutaj nowy trener kadry Słowak Ivan Hudas. Wprowadził wiele nowinek i udoskonaleń w nasz cykl treningowy. Ogromnie cieszę się, że dane było mi wziąć udział w Mistrzostwach Świata. Teraz zrobię wszystko aby uzyskać kwalifikację olimpijską – zapewnił Antolec.

Wszyscy wyróżniający się zawodnicy Porońca odebrali pamiątkowe puchary i statuetki. Doceniono również szkoleniowców m.in. Rafała Gąsiora, Andrzeja Buńdę, Leszka Pochwałę, Stanisława Trebunię Tutkę i Krzysztofa Niedźwiedzkiego. Specjalne podziękowania odebrała również dyrektor ZSMS Zakopane Barbara Sobańska.

GALERIA Z ZAKOŃCZENIA