aaa weekend pilka

PIŁKA NOŻNA. Przed nami kolejny weekend z rozgrywkami ligowymi. Jak co tydzień, prezentujemy krótki raport z obozów drużyn podhalańskich.

III liga. Ostatni dzwonek

Piłkarzy trzecioligowego Wolskiego Lubania Maniowy czeka w niedziele szalenie ważne spotkanie. Na swoim boisku (godz. 17) podopieczni Marka Żołędzia gościć będą drużynę Hutnika Nowa Huta i chcą realnie myśleć o wydostaniu się ze strefy spadkowej muszą koniecznie to spotkanie rozstrzygnąć na swoją korzyść.

- To ostatni „dzwonek" aby rozpocząć pościg nad uciekającymi rywalami. Ci po ostatnich meczach odskoczyli nam na różnicę 4-5 punktów. Nasza sytuacja staje się więc powoli bardzo zła, a jeżeli w niedzielę nie wygramy to obiektywnie trzeba stwierdzić, że szansa na uniknięcie degradacji będzie bardzo mała. Nie chcę nawet myśleć, o niepowodzeniu w meczu z Hutnikiem. Musimy wyjść na boisku, „gryź" trawę i walczyć do upadłego. Determinacji moim podopiecznym w ostatnich meczach odmówić nie mogę, ale tym razem musi być ona jeszcze większa. To dla nas biorąc pod uwagę wiele okoliczności jeden z najważniejszych meczów w sezonie – uważa szkoleniowiec zespołu z Maniów.

W podobnym tonie wypowiadają się gracze Lubania.

- Co tu mówić. W meczu z Hutnikiem musimy pokazać prawdziwy góralski charakter, walczyć z całych sił przez pełne 90 minut i wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Wszyscy w drużynie zdajemy sobie sprawę w jakiej sytuacji się znajdujemy, wiec nie wyobrażam sobie żeby ktoś „przeszedł" obok tego meczu obojętnie. Na pewno będzie walka i wiara w zwycięstwo – zapowiada napastnik Lubania Rafał Komorek.

W niedzielnym spotkaniu trener Lubania wciąż nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Jacka Pietrzaka (pauzować będzie jeszcze minimum 2 tygodnie) oraz przebywającego zagranicą Roberta Krzystyniaka. Do składu powinien wrócić nieobecny przed tygodniem w Sandomierzu Mateusz Bachleda, który wyleczył już uraz jakiego nabawił się podczas gry w barwach reprezentacji Małopolski w turnieju Region's Cup.

IV liga. Coraz trudniejsza sytuacja Watry

W 23 kolejce spotkań zdecydowany lider tabeli Poroniec Poronin zagra w niedziele (godz. 15) na swoim stadionie z zajmującą czwartą pozycję drużyną KS Tymbark. Tradycyjnie już podopieczni trenera Tomasza Rogali są zdecydowanym faworytem.

- Kolejne spotkanie, w którym zwycięstwo przybliży nas do awansu do III ligi. W rundzie jesiennej na swoim boisku zespół z Tymbarku grał z nami „otwartą" piłkę. Tym razem jednak myślę, że podobnie jak większość drużyn, z którymi toczymy mecze na swoim boisku, raczej ograniczą się do gry z kontrataku. Dlatego ostatnimi czasy bardzo dużo uwagi na treningach poświęcamy atakowi pozycyjnemu – twierdzi trener Rogala.

Serię bardzo istotnych spotkań rozpoczynają piłkarze Kotelnicy Watry Białka Tatrzańska, których pozycja w ligowej tabeli po ostatniej serii porażek mocno się skomplikowała. W dodatku w tygodniu białaczanom przytrafiła się przegrana w Pucharze Podhala z dużo niżej notowanym zespołem z Tylmanowej. W sobotę zespół trenera Stanisława Stramy zagra od godziny 17 w Szczyrzycu z Orkanem, nad którym ma jedynie dwa „oczka" przewagi.

- Nie na się co oszukiwać, jedziemy po trzy punkty, które są mam bardzo potrzebne ze względu na to że w tabeli zrobiło się ciasno. Orkan na wiosnę prezentuje się dużo lepiej, więc nie będzie łatwo ale mamy sobie coś do udowodnienia po ostatnim meczu pucharowym więc będziemy walczyć – zapowiada gracz Watry Marcin Zubek

Także w sobotę swoje spotkanie rozegrają piłkarze KS Zakopane. Zespół Jerzego Grabary gościć będzie na swoim stadionie jedną z najsłabszych w lidze drużyn, Helenę Nowy Sącz. Goście jeżeli przegrają pod Giewontem mocno przybliżą się ku spadkowi.

V liga. Tym razem derbowo w Jordanowie

Po raz drugi na przestrzeni tygodnia w rozgrywkach ligi okręgowej dojdzie do bezpośredniej konfrontacji dwóch podhalańskich drużyn. W niedzielę (godz. 17.30) w Jordanowie Jordan zagra bowiem z drużyną NKP Podhale Nowy Targ. Faworyta wskazać trudno. Atut własnego boiska przemawia, za podopiecznymi Marka Hodany, ale za to wyniki i gra obu drużyn w ostatnich kolejkach sugerują, że to nowotarżanie są w zdecydowanie lepszej dyspozycji.

- Jedziemy do Jordanowa po co najmniej punkt, ale nie ukrywam, że marzy nam się zwycięstwo. Z drużyną Jordana znamy się doskonale, lubimy się, ale na boisku sentymentów nie będzie. Chcemy przedłużyć naszą serię zwycięstw. Największy problem to fakt, że z powodu żółtych kartek pauzować musi Marcin Bobek, nie pewny jest też udział w meczu Mirosława Sulki. Pozostali moi podopieczni są do dyspozycji – twierdzi trener NKP Krzysztof Leśniakiewicz.

- Optymizm towarzyszy nam przed niedzielnym spotkaniem. Chcemy się zrehabilitować za ostatnie nienajlepsze występy. Pocieszające jest to, że po raz pierwszy w tej rundzie będę miał wszystkich swoich najlepszych zawodników do dyspozycji – uważa trener Hodana.

Trzeci z reprezentantów Podhala na tym poziomie rozgrywek zespół LKS Szaflary zagra u siebie (godz. 17) z Popradem Rytro. Podopieczni Marka Majki od czterech kolejek nie dosyć, że nie wygrali meczu (trzy remisy i porażka), to w dodatku nie potrafią zdobyć bramki. Wciąż nie za ciekawie wygląda sytuacja kadrowa. W niedzielę w szeregach gospodarzy zabraknie obu podstawowych stoperów: Macieja Stramy (pauzuje za żółte kartki) oraz Marcina Rusnaka (przebywa za granicą) oraz Dariusza Babonia (rehabilitacja). W dodatku pod znakiem zapytania stoi gra Floriana Kamińskiego oraz Michała Majewskiego (sprawy prywatne).

A klasa. Czy lider odzyska twarz?

W 19 kolejce spotkań z drużyn z pierwszych trzech miejsc w tabeli, najcięższe zadanie czeka pogrążonych w kryzysie piłkarz lidera Wiatru Ludźmierz. Zespół Pawła Podczerwińskiego po dwóch z rzędu przegranych, będzie chciał odzyskać „twarz" na boisku beniaminka ze Skawy. Tyle, że gospodarze wciąż muszą uciekać ze strefy zagrożonej grą w barażach o utrzymanie i na pewno zadania ludźmierzanom nie ułatwią. Formalnością wydają się być za to zwycięstwa wicelidera Huraganu Waksmund na swoim boisku z zawodzącą ostatnio mocno drużyną Bystrego Nowe Bystre, a także Lubania Tylmanowa, która gościć będzie zbierającą na wyjazdach tęgie lanie Zapore Kluszkowce. Gospodarze są też faworytem spotkań w Szczawnicy (Jarmuta gra z Błyskawicą Kacwin) oraz w Czarnej Górze (Granat podejmuje Czarnych Czarny Dunajec). Wynik końcowy wydaje się być sprawą szeroko otwartą za to w meczach Orkana Raba Wyżna z Wierchami Rabka oraz Dunajca Ostrowsko z Babią Góra Lipnica Wielka.