aa mmks ptren II

HOKEJ. Zgodnie z planem trenera Marka Ziętary w poniedziałek ruszyły przygotowania do nowego sezonu hokeistów MMKS Podhala Nowy Targ. Na pierwszym, popołudniowym treningu pojawiła się grupa 20 zawodników, których zdecydowaną większość stanowili młodzi 17,18 i 19 – letni zawodnicy.

Z graczy posiadających dłuższy staż gry w pierwszej drużynie obecni byli jedynie Kasper Bryniczka, Piotr Ziętara, Kamil Kapica, Mateusz Michalski, a także Maciej Sulka, który ostatni sezon spędził w drużynie JKH Jastrzębie. Brakowało za to m.in. Tomasza Rajskiego, Sebastiana Łabuza, Sebastiana Bieli, Bartłomieja Bomby, Tomasza Landowskiego i Bartłomieja Neupauera.

- Na razie odpoczywam i rehabilituje się po zabiegu artroskopii kolana. Nie umiem też na dzisiaj określić, czy dołączę do zespołu – powiedział ostatni z wymienionych.

- Trenujemy pod kątem gry w ekstraklasie, dlatego postawiłem jasne warunki, że nie może być tak jak w tamtym sezonie, że ktoś treningi będzie godził w innymi zajęciami. Grać będą Ci, którzy solidnie przepracują okres przygotowawczy, nawet jakby to miało być kosztem wyników. Warunki są takie na jakie obecnie pozwala budżet klubu – podkreśla trener Ziętara.

W podobnym tonie wypowiadał się obecny na inauguracyjnym treningu wiceprezes klubu Robert Zamarlik.

– Rozmawialiśmy z każdym z zawodników, którego widzimy w naszych barwach. Byli w tym gronie i Ci, którzy reprezentowali nasze barwy w miniony sezonie, jak i nasi wychowankowie rozsiani po innych klubach. Na ten moment nie wiem co większość z nich zadecyduje. Postawiliśmy sprawę jasno. Każdy z nich wie jakie na dziś jesteśmy w stanie zapewnić warunki. Nie chcemy obiecywać nic ponad to na to na co pozwala nam obecna sytuacja finansowa. Bez względu na wszystko wierzę, że trener Ziętara zbuduje drużynę perspektywiczną, która w ciągu trzech lat będzie w stanie walczyć o najwyższe cele w kraju. Nie boimy stawiać się na bardzo młodych naszych wychowanków. Większość z nich ma „papiery" na granie i jeżeli podeprą to ciężką pracą to będziemy mieć z nich dużą pociechę – wyjaśnia Zamarlik, który odniósł się też do obecnej sytuacji finansowo-organizacyjnej klubu i szans na wykup „dzikiej karty", umożliwiającej „Szarotkom" grę w ekstraklasie:

– Tak naprawdę wciąż czekamy aby „zaklepano" formułę rozgrywek ligowych w nowym sezonie. Na razie opieramy się jedynie deklaracjach prezesa spółki PHL Mariusza Wołosza. Wszystko wyjaśnić się ma w najbliższą sobotę. Wierzę, że nie będzie wiele istotnych zmian dotyczących zasad uczestnictwa w lidze zawodowej. Na pewno do 30 maja złożymy wniosek o wykupieniu „dzikiej" karty. Potem będziemy czekać na ostateczny regulamin, który ma pojawić się 10 czerwca. Wtedy będziemy mieli wszystko czarne na białym. Nie ukrywam, że suma 200 tysięcy złotych jaką trzeba zapłacić za dziką kartę jest spora, ale na pewno w naszym zasięgu. Robimy wszystko, aby temu sprostać. Cały czas pracujemy nad tym aby pozyskać sponsorów. Rozmawiamy z wieloma firmami. Może być tak, że klub wspierać będzie nie 2-3 większych sponsorów, a 50-60 mniejszych, co zresztą patrząc na dzisiejszą sytuacją na rynku, chyba jest bardziej korzystniejsze. Powtarzam potrzebujemy oficjalnego stanowiska dotyczącego rozgrywek i wtedy już będziemy mogli z naszymi sponsorami rozmawiać o konkretach – dodał wiceprezes MMKS Podhale.

Zawodnicy w tym tygodniu spotykać się będą raz dziennie na zajęciach. Od przyszłego tygodnia już obciążenie znacznie wzrośnie.

GALERIA Z Pierwszego Treningu