111pod-nowajastz111

PIŁKA NOŻNA. W swoim debiucie w rozgrywkach IV ligi piłkarze NKP Podhale pokonali na swoim boisku 1:0 drużynę Nowej Jastrząbki. Zwycięstwu nowotarżan towarzyszyły jednak bardzo nerwowe okoliczności.

Długo na boisku nie działo się nic – z czysto sportowego punktu widzenia – godnego odnotowania. Wystarczy wsponieć, że pierwszy celny strzał na bramkę oddał dopiero w 43 minucie gracz przyjezdnych Chrobak. Minutę później po drugiej stronie w światło bramki trafił Hałgas. Nowotarżanie przeważali, ale grali bardzo nerwowo, mnożyły się niecelne podania, złe przyjęcia piłki.

Po przerwie gospodarze próbowali jeszcze mocniej zaatakować, ale wciąż ich akcjom brakowało wyrazistości. Dwukrotnie z dystansu uderzał Gogola. Za pierwszym razem futbolówka minęła poprzeczkę, a za drugim razem trafiła w boczną siatkę. Goście wyraźnie remis satysfakcjonował. Przeciągali grę jak mogli. Dużo w ich poczynaniach było pozoranctwa i aktorstwa.

Mecz nabrał „rumieńców" w ostatnich jego minutach. W 78 min w polu karnym gości doszło do starcia Hałgasa z A. Baruchem, po którym arbiter główny wskazał na rzut karny. Tego na gola dającego prowadzenie nowotarżanom zamienił Świerzbiński. Wydawało się, że od tego momentu Podhalanie zaczną kontrolować wydarzenia na boisku. Tymczasem gospodarzom zaczęły puszczać nerwy. Pierwszy nie wytrzymał w 85 minucie Mroszczak, który wdał się w przepychanki z A. Baruchem, za co obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. W 90 minucie z kolei Truty, w niegroźnej sytuacji zasłaniając piłkę, uderzył kolanem Kozioła. Arbiter uznał to za celowe, wyrzucił bramkarza Podhala i wskazał na „jedenastkę". Intencję Chrobaka, wyczuł jednak rezerwowy golkiper nowotarżan, zaledwie 17 letni G. Antolak.

GALERIA Z MECZU

- Było nerwowo. Nie da się ukryć. Najważniejsze, że trzy punkty zostają w Nowym Targu. Nasza drużyna nie funkcjonowała tak jak w meczach sparingowych. Można było się jednak tego spodziewać. Sparing, to nie mecz ligowy. Tutaj są emocje, oczekiwania. Nie udało mi się ściągnąć presji z chłopaków. Bardzo chcieli, ale niewiele im wychodziło. Goście okazali się drużyną świetnie zorganizowaną w defensywie. Zresztą taki styl prezentuje od dawna. A my na wąskim boisku nie mogliśmy rozciągnąć gry, zaleźć luki w ich defensywie. Fajnie, że chociaż jedną piłkę udało nam się umieścić w bramce. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Stać nas na wygranie tej ligi, ale nie będziemy wygrywać mecz za meczem. Tutaj jest wyższy poziom, bardziej doświadczone zespoły, lepiej poukładane taktycznie – ocenił trener Podhala, Marek Żołądź.

NKP Podhale Nowy Targ – LKS Nowa Jastrząbka 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Świerzbiński 79 z karnego.
Podhale: Truty – Anioł, Krzystyniak, Gąsiorek, Janasik – K. Dudek (52 Lichacz), Gogola, Hałgas, R. Antolak (65 Misiura, 90 G. Antolak) – Świerzbiński, Mroszczak.
Nowa Jastrząbka: Kasprzyk (15 Starzec) – Kozioł, A. Baruch, Kowalik, Mateusz Baruch – Gucwa, Krauze, Miniorczyk (73 Marcin Baruch) – Gawłowski (61 Bielak), Chrobak.
Sędziował Jerzy Cetnarowski z Grybowa. Żółte kartki: Mroszczak, Gogola, Janasik – A. Baruch, Krauze, Miniorczyk. Czerwone: Mroszczak (84 za dwie żółte), Truty (za atak kolanem). Widzów: 400