111aagorceskrzyszowew

TENIS STOŁOWY. Pingpongiści drugoligowych Gorców Nowy Targ odnieśli kolejne przekonujące zwycięstwo. We własnej hali bez straty punktu ograli LUKS Skrzyszów.

Wynik końcowy 10:0 mówi sam za siebie. Emocji w tym meczu nie było żadnych. Goście przyjechali jak na ścięcie i nawet nie starali się podjąć walki. Podchodzili do stołu bez żadnej wiary w to, że cokolwiek mogą zdziałać. W efekcie ugrali jedynie 6 setów, co i tak, biorąc pod uwagę przepaść jaka dzieliła obie drużyny, można uznać za ich sukces.

GALERIA Z MECZU

- Rzeczywiście mocno jednostronny mecz. Być może o był skutek tego, że nasi rywale dzień wcześniej przegrali bardzo ważne dla nich spotkanie. Z nami wiedzieli że większych szans nie mają. Mamy w tym sezonie różne cele. My mogliśmy w tym meczu przegrać jedynie z sami z sobą. Dlatego uczulaliśmy się nawzajem by nie lekceważyć przeciwnika i zachować koncentracje przy stole. I to się udało, nie licząc paru momentów w poszczególnych pojedynkach, które jednak nie miały większego znaczenia dla losów tego spotkania. Cieszymy się z kolejnych trzech punktów. Ta wygrana nie może nas uśpić, bowiem przed nami jeszcze dużo spotkań z o wiele bardziej wymagającymi przeciwnikami – przyznał trener Gorców, Tomasz Klag.

Gorce Nowy Targ – LUKS Skrzyszów 10:0

I stół: Tomasz Klag – Esteban Chesta 3:0 (9,8,8), Tomasz Chyc – Radosław Mleczko 3:0 (7,8,5), Klag – Mleczko 3:0 (7,5,2); Chyc – Chesta 3:1 (-10, 6,7,5)

II stół: Marek Mozdyniewicz – Mateusz Galus 3:0 (3,5,2), Jakub Czyszczoń – Bartłomiej Mleczko 3:2 (6,9,-7,-8,9); Mozdyniewicz – B. Mleczko 3:0 (6,6,4); Czyszczoń – Galus 3:1 (6,-13, 4,8).

Deble: Chyc/Czyszczoń – R. Mleczko/Chesta 3:0 (5,9,9); Mozdyniewicz/Klag – B. Mleczko/Galus 3:2 (9,8,-6,-7,6)

***
Występujący w rozgrywkach I ligi, żeński zespół Gorców zremisował wyjazdowe starcie z drużyną MKS Płobut Skarbek Tarnowskie Góry. To dobry wynik w kontekście walki o utrzymanie. 2,5 punktu dla Gorców zdobyła Zuzanna Kowalczyk, Aleksandra Garb 1,5 oraz Anna Cyrwus 1. Ponadto wystąpiła też Kamila Małysiak.  

- Przede wszystkim nie mogliśmy tego meczu przegrać by nie stracić kontaktu ze środkiem tabeli. Dziewczyny sprostały wyzwaniu. Wywalczyły punkt na trudnym terenie - przyznał Klag.