IMG 9655

PIŁKA NOŻNA. Nie było niespodzianki w pierwszym półfinale rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej. A klasowa Zapora Kluszkowce przegrała 0:3 z czwarto ligowym Lubaniem Maniowy.

Ze względu na zły stan boiska w Kluszkowcach, mecz rozegrano na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Tylmanowej.  Lubań prowadzenie objął w 16 min po precyzyjnym strzale z dystansu Sebastiana Kurowskiego. 4 minuty później maniowianie podwyższyli prowadzenie. Tym razem graczy Lubania wyręczył jeden z zawodników Zapory, który skierował piłkę do własnej bramki.  Wyniki 0:2 utrzymał się do przerwy. Na kolejnego, trzeciego gola przyszło czekać kibicom aż do 90 minuty. Wtedy wygraną Lubania przypieczętował David Sydorczuk, trafieniem w dalszy róg bramki Zapory.

- Mając na uwadze niedzielne spotkanie w Białce Tatrzańskiej, troszkę rotowaliśmy składem. Cel, jakim był awans do finału osiągnęliśmy. Muszę jednak pochwalić zespół z Zapory, który wysoko zawiesił nam poprzeczkę – powiedział po meczu trener Lubania, Grzegorz Hajnos.

Zapora Kluszkowce – Lubań Maniowy 0:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Kurowski 16, 0:2 samobójcza 20, 0:3 Sydorczuk 90
Zapora: Nazarenko – P. Hagowski, R. Hagowski, Andrzej Jandura, Jazgar, Hołyst (60 Jarząbek), Gaździak, Koczór, K. Bednarczyk, A. Bednarczyk - Kopytko.
Lubań: J. Sikora – Augustyn, Duda, Gorlicki, Górecki (65 Zagata) - M. Jandura (70 Kasperczyk), Kurnyta (55 Sydorczuk), Kurowski, Pluta (46 Antolak), Sarna (46 Rzymowski) - M. Sikora.