PawełKidon

KOSZYKÓWKA. 22 letni, pochodzący z Zubrzycy Dolnej Paweł Kidoń jako pierwszy w historii Polak dołączył do legendarnych amerykańskich Harlem Globetrotters, czyli drużyny koszykarskiej łączącej elementy sportu i rozrywki.

Jakie warunki trzeba spełnić by dostać się do słynnych Harlem Globetrotters ?

Trzeba po prostu kochać koszykówkę oraz być swego rodzaju czarodziejem z piłką. W drużynie Harlem Globetrotters znajdziemy zawodników którzy robią niesamowite wsady do kosza, świetnych rzucających oraz graczy którzy robią genialne ewolucje z piłką. Ja zaliczam się do ostatniej grupy. Jestem takim trikowcem ale też oczywiście gram w koszykówkę. Jak później się dowiedziałem, swoimi umiejętnościami wnoszę do drużyny coś czego nigdy wcześniej jeszcze nie było. To dla mnie niesamowite wyróżnienie

W jakich okolicznościach dowidziałeś się, że Ci „czarodzieje” chcą Ciebie w swoich szeregach?

Wszystko zaczęło w tym roku gdy Harlem Globetrotters mieli tour po Europie. W marcu zawitali do Polski. Moja dziewczyna kupiła bilety, jako prezent urodzinowy dla mnie. Harlem Globetorotters byli moimi prawdziwymi idolami. Setki razy oglądałem ich występy w sieci i od nich uczyłem się pierwszych trików. Pierwszy raz w swoim życiu miałem okazję zobaczyć ich na żywo. Pojechaliśmy na mecz, tam też nagrałem spontaniczny filmik, który opublikowałem na swoim Instagramie. Szefostwo Harlem Globetrotters także go obejrzało. Zaraz po tym zdzwonili, zaprosili mnie, sprawdzili moje umiejętności, po czym stwierdzili że bardzo chcą mnie mieć u siebie. Długo nie mogłem dojść do siebie.

Przypuszczam, że od tego momentu Twoje życie przewróciło się do góry nogami i nabrało tempa…

Oj tak. Dzieje się. Najbliższe tygodnie spędzę w Stanach Zjednoczonych na obozie treningowym, przygotowując się do światowego touru. Zaraz po Święcie Bożego Narodzenie zaczynamy grać pierwsze mecze w USA. Potem polecimy do Europy i zagościmy w kilku państwach. Przede wszystkim odwiedzimy Polskę. Moi rodacy, a w szczególności fani koszykówki będą mogli zobaczyć na żywo moje wyczyny, do czego serdecznie zapraszam.

Przypuszczam, że spełnia się Twoje jedno z najskrytszych marzeń..

Zgadza się. Do dziś muszę się mocno szczypać by się upewnić czy to nie sen. Ci, których tak namiętnie oglądałem w internecie, zachwycając się ich umiejętnościami, dzisiaj są moimi kolegami z zespołu. Już czuję ten dreszczyk emocji, kiedy założę na siebie koszulkę zawodnika Harlem Globetrotters i zaprezentuję swoje umiejętności. W dodatku jestem pierwszym Polakiem, który tego dokona. To najprawdziwszy American dream.

Jak w ogóle zaczęła się Twoja przygoda z koszykówką? W rejonie z których pochodzić raczej trudno znaleźć jakieś tradycje związane z tą dyscypliną.

Jako dzieciak zafascynowało mnie NBA. Zarywałem noce by w internecie oglądać mecze tej ligi. Rzeczywiście w mojej okolic nie było żadnych klubów, które miały by sekcję koszykówki. W rodzinie raczej też nikt nie przejawiał zainteresowania tym sportem. Sam sobie musiałem jakoś radzić. Wcale mnie to nie zniechęciło. Godziny spędzałem na boisku. Potem zaczęła się ta cała zajawka związana z trikami. Zakochałem się w tym po uszy i tak mi zostało.

Masz już za sobą wiele sukcesów. Ten największy to tytuł Mistrza Świata..

Tak. Zdobyłem go w 2016 roku w Chinach. Pokonałem 107 zawodników z całego świata. Wtedy jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że jeżeli tylko ciężko się pracuje i wierzy w siebie, to nie ma w życiu rzeczy niemożliwych. Mam też w dorobku 3 tytuły mistrza Polski, które też dają mi olbrzymią satysfakcje.

Zdradź ile czasu zajmują Ci treningi?

Kiedyś to było 8-10 godzin dziennie. Dzisiaj z racji innych obowiązków, a przede wszystkim częstych wyjazdów, trenuję trochę rzadziej, ale jak mogę to staram się ten czas maksymalnie wykorzystać.

Basket na ten moment wypełnia Twoje całe życie?

Tak. Mam to szczęście, że moja pasja, to na ten moment też moja praca. Nie ma nic piękniejszego jak łączyć te dwie sprawy. Wtedy człowiek czuje się maksymalnie spełniony. Mam duże wsparcie ze strony przede wszystkim mojej kochającej dziewczyny, a także rodziny. Czasem wydaje mi się, że jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.

Rozmawiał Maciej Zubek

Kim są Harlem Globetrotters ?
To amerykańska drużyna koszykarska łącząca elementy sportu i rozrywki. Założona w 1926 w Chicago przez Abe'a Sapersteina, który w 1929 nadał jej nazwę nowojorskiej dzielnicy Harlem, ze względu na skojarzenia ze społecznością afroamerykańską(w latach 1926–27 drużyna występowała pod nazwą Chicago Globetrotters, a w latach 1928–29 New York Harlem Globetrotters). Barwami drużyny są niebieski, czerwony i biały. Hymnem drużyny jest „gwizdana” wersja piosenki Sweet Georgia Brown. Maskotkądrużyny jest Globie, który wraz ze swoimi przyjaciółmi Big G, Little G i Mini G bawi publiczność na meczach zespołu.