wierchysparing

Piłka nożna. Piłkarze Wierchów Rabka rozegrali dwa kolejne mecze sparingowe. Rabczanie mierzyli się w nich z zespołami niżej notowanymi i sprawili im tęgie lanie. Najpierw 12:0 pokonały B klasowy zespół Skawianina Skawa, a następnie 10:1 grających w lidze okręgowej piłkarzy Szaflar.

Wierchy – Skawianin Skawa 12:0
Bramki dla Wierchów: Pazurkiewicz 4, Molis 2, Ciećko, Kościelniak, Czubin, Misiura, Dudzik, Jędrzejowski.
Wierchy: Śmieszek – Wróbel (46 testowany), Jędrzejowski (46 Traczyk), Świerzbiński (46 Sołtys), Jurzec (46 Luberda), Misiura, Czubin (46 Wojtanek), Kościelniak, Ciećko (15 Dudzik) – Pazurkiewicz ( 46 Molis)

- Pełna dominacja. Mogliśmy przetestować atak pozycyjny. Nie było to jeszcze to do końca to nad czym pracujemy , ale kilka bramek padło po wytrenowanych akcjach – powiedział trener Wierchów, Sebastian Świerzbiński.

Wierchy – LKS Szaflary 10:1
Bramki dla Wierchów: Pazurkiewicz 3, Dudzik 2, Kościelniak 2, Molis 2, Czubin.
Wierchy: Styrczula – Jurzec, Wróbel (46 Traczyk), Jędrzejowski, Luberda (46 testowany) – Świerzbiński (46 Zubek), Dudek, Czubin (65 Dudzik), Kościelniak, Ciećko (46 Pazurkiewicz) – Dudzik (46 Molis).

- Mecz w którym mogliśmy doskonalić atak pozycyjny . Było kilka fajny momentów . Cieszy po raz kolejny skuteczność i bramki po wytrenowanych akcjach. Nie uniknęliśmy błędów. Po jednym z nich straciliśmy bramkę – skomentował Świerzbiński.