didosportd

Sobota i niedziela w Nowym Targu upłynęły pod znakiem emocji piłkarskich w najmłodszym wydaniu. Wszystko za sprawą pierwszej edycji Halowego Turnieju „Didosport Cup 2020”

Jego pomysłodawcami i organizatorami są świetnie znani w środowisku podhalańskiej piłki bracia Rafa i Wojciech Siuta, na co dzień właściciele sklepu DidoSport.

- Jesteśmy długo w branży sportowej. Współpracujemy jak nie ze wszystkimi, to ze zdecydowaną większością klubów piłkarskich z regionu i nie tylko. I na podstawie rozmów z trenerami, prezesami czy zawodnikami zobaczyliśmy, że jest zapotrzebowanie na tego typu turniej. Postanowiliśmy więc że wypełnimy tę lukę – mówi Rafał Siuta - Zależy nam na tym aby dobra organizacja szła w parze z wysokim poziomem sportowym, ale przede wszystkim istotne jest dla nas to by nasi młodzi uczestnicy świetnie się bawili, a przy tym zdobywali kolejne doświadczenie – dodał starszy z braci.

Współorganizatorem turnieju była Podhalańska Liga Futsalu, która od kilku lat regularnie organizuje tego typu turnieje, ale w większości przypadków dla zawodników pełnoletnich. - Dla dzieciaków takich turniejów jest bardzo niewiele, a popyt jest duży. Dlatego chętnie skorzystaliśmy z zaproszenia i pomagamy – mówi Przemysław Zając, na barkach którego spoczywała przede wszystkim organizacja systemu wedle którego toczyły się zmagania – Wzorowaliśmy się na innych turniejach ogólnopolskich jak przykładowo Turniej Smoka Wawelskiego w Krakowie. Gramy wedle schematu faza grupowa, półfinałowa i finałowa. Mecz trwa 13 minut. Przy założeniu że zespoły grają po 5 meczów, a finaliści po 7, to każde dziecko średnio spędza na boisku około 90 minut. Myślę że to optymalny czas jak na te roczniki – podkreśla Zając.

Organizatorzy turnieju zebrali wiele pochwał ze strony trenerów drużyn uczestniczących w zmaganiach .

- Ukłony w kierunku Wojtka, Rafała i Przemka. Świetna organizacja i przede wszystkim świetny pomysł. Takie turnieje jak ten oprócz rywalizacji sportowej pozwalają też na swego rodzaju integrację tutejszego środowiska. A tylko wspólnymi siłami możemy tę naszą podhalańska piłkę pchać do przodu – ocenił trener Huraganu Junior Waksmund, Jakub Mroszczak. - Łezka się w oku kręci i serce ściska jak przypomnę sobie siebie w takich turniejach przed kilkunastu laty. Wiem sam po sobie jak ważne jest to dla tych młodych chłopaków, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z piłką. Zresztą widać to po ich twarzach, z których uśmiech nie znika – podkreślał Marcin Folwarski, szkoleniowiec Szkółki Piłkarskiej Górale Nowy Targ. O istocie turniejów halowych w procesie szkolenia mówił z kolei Tomasz Ligudziński z Akademii Piłkarskiej Podhala: - Przykładowo Brazylijczycy do 11 rok życia grają wyłącznie na hali. Jest to element procesu treningowego. Tego czego hala uczy, a czego nie ma na boisku to gra podeszwą. Chociaż trzeba pilnować, żeby z tym nie przesadzić. A co do pomysłu na tego typu turniej jak to tylko życzyłbym sobie, żeby organizatorzy nie poprzestali na jednym razie i było to już stały punkt w kalendarzu wydarzeń piłkarskich na Podhalu – zaznaczał Ligudziński.

Jeżeli chodzi o wyniki końcowe to w młodszej kategorii (2009/2010 i młodsi) zwyciężyła drużyna Sokoła Słopnice, drugie miejsce zajęło KS Zakopane, a trzecie Bonito Mszana Dolna. Najlepszym zawodnikiem wybrano Mateusza Łapkę (KS Zakopane), najlepszy bramkarz to Szymon Walczak (Sokół Słopnice), a królem strzelców został Mateusz Surma (Bonito). Akademia Piłkarska Czarny Dunajec zwyciężyła w starszej kategorii (2007-2009). Na drugim stopnia podium stanęli gracze KS Zakopane, a na trzecim Akademii Piłkarskiej Wierchów Rabka. Wyróżnienia indywidualne trafił do Tymoteusza Kwaśniowskiego z AP Wierchy Rabka (najlepszy bramkarz), Pawła Suwady z Wiatr Ludźmierz (król strzelców) oraz Filipa Baniowskiego z AP Wisła Czarny Dunajec (MVP).

Organizację turniej DidoSport Cup wsparły: Urząd Miasta Nowy Targ, Starostwo Powiatu Nowotarskiego, firma ZOMO Proma oraz Jump Planet.

Tekst i fot. Maciej Zubek

ZDJĘCIA z Drugiego Dnia

ZDJĘCIA z Pierwszego Dnia