the ball 488700 1920

Kolejne zwycięstwo i awans Podhala w rozgrywkach Pucharu Polski. 

 Poprad Muszyna – NKP Podhale Nowy Targ 1:1 (0:1) karne 3:4. Awans Podhale

0:1 Mrówka 4, 1:1 Gruca 49. Karne dla Podhala: Dynarek, Nawrot, Lewiński.

Poprad: D. Bomba – Terient, Janur, Szczepanik, Węglowski, Dyląg, T. Bomba, Gruca, D. Potoniec, Orzechowski, Susidko (72 Długosz).

NKP Podhale: Szukała – Lewiński, Wajsak, Nawrot, Lepiarz, J. Potoniec, Mianowany, Mrówka, Derek, Skórski, Dynarek.

Po wygraniu meczów finałowych na szczeblu Podokręgów w ramach Pucharu Polski drużyna NKP Podhale pokonała kolejną przeszkodę i wygrała finał na szczeblu OZPN Nowy Sącz. Rywalem naszych trzecioligowców była czołowa drużyna małopolskiej IV ligi Poprad Muszyna. Początek spotkania był z jednej strony pechowy nowotarżan z drugiej strony szczęśliwy. W 2 minucie gospodarze mieli rzut karny, ale wykonujący go kapitan Popradu Tomasz Bomba trafił piłka tylko w słupek. Riposta gości była niemal natychmiastowa a co ważniejsze bardzo skuteczna. W 4 min Nawrat z bocznego sektora boiska dośrodkował w pole karne wprost na głowę Mrówki. Uderzenia napastnika Podhala z 10 metrów było mocne i precyzyjne bo piłka wylądowała w rogu bramki. Długo obie drużyny nie stwarzały klarownych sytuacji bramkowych aż dopiero w 35 i 38 min Skórski był w dogodnych pozycjach do zdobycia goli. W obu przypadkach trafiał w bramkarza. W odpowiedzi pechowy wykonawca karnego T. Bomba w 43 min trafił piłką w poprzeczkę. Chwile później jego partner była bardziej precyzyjny bo pięknym strzałem z dystansu ulokował piłkę w okienku bramki Podhala. Po wyrównaniu przez gospodarzy inicjatywę ponownie przejęli goście. Strzał Mrówki zatrzymał się na poprzeczce, z kolei po uderzeniu Wajsaka piękna robinsonadą popisał się bramkarz Popradu. Równie nieskuteczni byli Lewiński jak i J. Potoniec. W 79 minucie gospodarze dwa razy mieli szanse na objecie prowadzenia jednak ich strzały jak i sytuację sam na sam obronił Szukała. Minute później to J. Potonie dwa razy miał okazje na przechylenia wygranej na korzyść swojej drużyny jednak nie wykorzystał obu dogodnych sytuacji. Mecz w regulaminowym czasie zakończył się wynikiem 1:1. W serii rzutów karnych Szukała obronił dwie jedenastki Podhalanie czterokrotnie umieścili piłkę w siatce. Tylko Wajsak „ostemplował” słupek ale nasza drużyna wygrała te próbę nerwów. NKP Podhale awansowało do półfinału na szczeblu Małopolskiego Związku Piłki Nożnej.

Marcin Zubek trener NKP Podhale: To był nieco szalony mecz. Obie drużyny miała po kilka sytuacji do zdobycia większej liczby goli, ale zakończyło się remisem 1:1. Moim zdaniem my te okazje mielimy klarowniejsze. W serii rzutów karnych, które zwyczajowo określa się jako loteria my mielimy atut w postaci doświadczonego bramkarza i to on obronił dwie „jedenastki”.Naszym problemem jest jednak możliwość korzystania z zaledwie 13 graczy, bo taki jest regulamin PP. To znacznie ogranicza nasze możliwości w dalszej edycji tej imprezy.

 

zk