aaa pluu final 3 mecz

UNHOKEJ. Już w niedzielę poznamy mistrza tegorocznej edycji Podhalańskiej Ligi Unihokeja. O godzinie 19.30 rozpocznie się trzeci, decydujący mecz pomiędzy  obrońcami tytułu Black Shadows, a ekipą Chupacabras.

Przypomnijmy iż po dwóch dotychczas rozegranych finałowych potyczkach w rywalizacji do dwóch zwycięstw jest remis 1:1. Po wysokiej wygranej Black Shadows na otwarcie finałowej batalii 13:5, tydzień później Chupacabras wzięło rewanż i po dramatycznym starciu zwyciężyło 6:5.

W meczu, który zadecyduje o mistrzostwie faworyta trudno wskazać. Obie ekipy wydają się być pewne siebie, jednocześnie z szacunkiem odnoszą się do swoich przeciwników.

- Atmosfera w drużynie jest doskonała. Bardzo podbudował nas ostatni mecz w lidze słowackiej. Myślę, że o zwycięstwie jednej bądź drugiej drużyny zadecydują detale i dyspozycja dnia. Chupacabras to mocna drużyna, zdajemy sobie z tego sprawę i nie lekceważymy ich. Zresztą pojedynki z nimi to chyba wizytówka tej ligi. Mecze są zacięte i wyrównane, trzymają kibiców w napięciu do ostatniej sekundy. Musimy być na maksimum skoncentrowani , unikać błędów jakie przytrafiała nam się chociażby w meczu numer dwa i to powinno przynieść dobry dla nas wynik – zapowiada gracz Black Shadows Rafał Sulka.

- Nasze mecze z Black Shadows urosły już można powiedzieć do rangi klasyka. Dla nas to był bardzo ciężki sezon. Przytrafił nam się szereg kontuzji i z tego powodu już sam awans do finału jest dla nas sporym sukcesem. To nie znaczy, że to nas w pełni zadawala. Chcemy powalczyć o mistrzostwo. Kilka razy już podnosiliśmy się z kolan, jak chociażby w meczu przed dwoma tygodniami, gdzie po sromotnej przegranej w pierwszym finałowym spotkaniu, niewielu dawało nam szansę na wyrównanie rywalizacji. Pokazaliśmy charakter i wolę walki. Ten mecz mocno nas podbudował, dodał wiary przed decydującym pojedynkiem. Tym razem wydaje mi się, że to nasz rywal ma coś do udowodnienia. My po raz kolejny postaramy się im pokrzyżować szyki. Bardzo liczymy na to że trybuny będą pełne, a nasi kibice będą naszym szóstym zawodnikiem – twierdzi kapitan Chupacabras Tomasz Handzel.

Mecz finałowy odbędzie się w wymiarze dwa razy po 20 minut, z tym, że czas będzie zatrzymywany na każdą przerwę w grze.