aaaa Black Shadowsss

UNIHOKEJ. Reprezentanci Black Shadows po raz drugi z rzędu sięgnęli po tytuł najlepszej drużyny rozgrywek Podhalańskiej Ligi Unihokeja. Zadecydował o tym trzeci, decydujący finałowy mecz, w którym obrońcy tytułu nie dali najmniejszych szans drużynie Chupacabras zwyciężając 12:5.

- Zagraliśmy bardzo mądrze, realizując założenia taktyczne w stu procentach. Na niewiele pozwoliliśmy rywalom rozsądnie grając w defensywie, a w ofensywie systematycznie ich punktowaliśmy. Po wyrównanym początku, w miarę upływu czasu zaczęliśmy coraz wyraźniej dominować i jeszcze przed przerwą udało się wypracować solidną zaliczkę. W drugiej połowie wiedzieliśmy, że rywal na pewno jeszcze nie spasował. Motywowaliśmy się nawzajem, aby nie tracić koncentracji. Troszkę mieliśmy obawy o przygotowanie kondycyjne, bo mieliśmy w nogach poranny mecz na Słowacji. Na szczęście świetnie wytrzymaliśmy fizycznie trudy spotkania. Warto podkreślić, że w tym meczu aż 10 naszych zawodników zdobyło w tym meczu gole, co potwierdza, że dysponujemy szerokim, wyrównanym składem. Kolejny raz świetną partię w naszej bramce rozegrał Grzesiek Guzik. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało się obronić mistrzostwo. Dziękujemy naszym kibicom którzy wspierali nas dopingiem – podsumował gracz Black Shadows Rafał Sulka.

- Gratulacje dla zespołu Black Shadows. W tym ostatnim meczu mieli od nas więcej argumentów. Ja jednak jestem zadowolony z postawy wszystkich naszych zawodników. Każdy z nas dał z siebie wszystko. Wynik wskazuje na to ze dostaliśmy sromotne lanie, ale w moim odczuciu nie do końca odzwierciedla on tego co działo sie na parkiecie. Z przebiegu gry mieliśmy tyle samo sytuacji co przeciwnik. Nam jednak nic nie chciało wpadać. Pięć razy trafialiśmy w słupek bądź poprzeczkę, a do tego bramkarzy rywali przechodził samego siebie. Trudno. Taki jest sport. Chciałbym podziękować naszym przeciwnikom za piękna rywalizację w finale, naszym kibicom za wspaniały doping oraz sponsorowi firmie RYGEL POLSKA za wsparcie finansowe w tym sezonie. Przegraliśmy finał, ale po tak ciężkim i trudnym sezonie i tak czujemy się zwycięzcami – podkreślił kapitan Chupacabras Tomasza Handzel.

Po decydującym meczu finału, odbyła się uroczystość zakończenia tegorocznej edycji PLU. Oprócz nagród drużynowych, organizatorzy w osobach przedstawicieli TKKF Gorce, przyznali kilka wyróżnień indywidualnych. Najlepszym bramkarzem wybrano Dariusza Koczura z drużyny Wataha, najlepszym napastnikiem Tomasza Staszla z Chupacabras, najlepszym obrońcom Artura Burkata z Black Shadows, a korona króla strzelców po raz kolejny w historii rozgrywek PLU trafiła do rąk Leszka Dziobonia z Black Shadows.