Józef Zasadni w Porońca w walce z Marcinem Kowalczykiem oraz Kamilem Nowobilskim z Watry. Fot. Maciej Zubek

PIŁKA NOŻNA. Po raz pierwszy w historii Puchar Podhala wywalczyli piłkarze Porońca Poronin, którzy w dzisiejszym finale rozegranym na stadionie w Rabce Zdrój pokonali 1:0 zespół Kotelnicy Watrę Białka Tatrzańska. Decydującą o losach finału akcję przeprowadził 10 minut przed końcem duet rezerwowych zawodników Porońca Mateusz Chrobak – Klemens Walczak Wójciak.

Finałowy pojedynek Pucharu Podhala wywołał tradycyjnie już olbrzymie zainteresowanie. Na trybunach stadionu KS Wierchy zasiadł komplet publiczności, która przez 90 minut gry oglądała zacięty choć nie najwyższych „lotów" pojedynek. Dużo było w nim twardej, ostrej walki, ale głównie w środkowej strefie boiska. Sytuacji dogodnych do zdobycia gola było w tym spotkaniu bardzo niewiele. Poroniec stworzył sobie w meczu trzy okazję bramkowe, z której wykorzystał jedną. Watra z kolei poza uderzeniami z dystansu tak naprawdę w żaden inny sposób nie zagroziła na poważnie bramce Rafała Gawrona.

Po końcowym gwizdku oba zespoły z rąk prezesa Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej odebrały medale oraz puchary. Dodatkowo sponsor finałowego spotkania sklep sportowy Didosport ufundował dla graczy zwycięskiego zespołu nagrody rzeczowe w postaci piłek meczowych.

Finałowe spotkanie w roli arbitra głównego prowadził Grzegorz Noworolnik i był to jego ostatni pojedynek w karierze. Z tej okazji odebrał on zarówno od strony władz podhalańskiej piłki jak również od reprezentantów Kolegium Sędziów Podhalańskich pamiątkowe puchary, statuetki i drobne upominki.

Finał Pucharu Podhala był jednym z punktów obchodów 65-lecia istnienia KS Wierchy Rabka.

Kotelnica Watra Białka Tatrzańska – Poroniec Poronin 0:1 (0:0)
0:1 Chrobak 80. Sędziował Grzegorz Noworolnik oraz Stanisław Tworek, Jan Chlipała. Żółte kartki: Cudzich, Zasadni – Teper. Widzów: 800
Watra: Truty – Kowalczyk, Strama, Bochnak (70 Rabiański), Łojek, Handzel, Teper (90 Hełdak), Zubek (54 Maciaś), Nowobilski (54 Kuchta), Janasik, Remiasz.
Poroniec: Gawron – Potaczak, D. Grela, Babik, Cudzich, Zasadni, Czerwiec, Drąg, Szczypciak (90 Połomski), Ustupski (65 Chrobak), M. Grela (65 Walczak Wójciak).

Jak padła bramka?
0:1 80 min – Duet Walczak Wójciak - Chrobak „rozklepał" na prawej stronie defensywę Watry. Pierwszy dograł na piąty metr a drugi uderzył nie do obrony.

Powiedzieli po finale:
Andrzej Rabiański, grający prezes Watry: Katastrofalny mecz w naszym wykonaniu. Wszystko robiliśmy na odwrót. To był zdecydowanie nasz najsłabszy występ w ostatnim czasie. Szkoda, że akurat przytrafił się on nam w finale. Nie wiem co nas sparaliżowało. Być może nieco zlekceważyliśmy przeciwnika patrząc na jego skład, w którym zabrakło pozyskanych przez nich ostatnio zawodników. To uśpiło naszą czujność. Poroniec wygrał w pełni zasłużenie. Był zespołem bardziej agresywnym i pozostaje jedynie pogratulować im zdobycia Pucharu. Mimo wszystko chciałbym podziękować moim zawodnikom za wspaniałą wiosnę bo zrobiliśmy o wiele więcej niż się po nas spodziewano.

Tomasz Rogala, trener Porońca: Udało się nam zrealizować kolejny cel jaki założyliśmy sobie wspólnie z zawodnikami i działaczami. Radość tym większa, że jako pierwsi w historii klubu zdobywamy to trofeum. Łatwo jednak nie było. Feralny nieco termin rozegrania finału sprawił, że obu drużynom daleko było od pełni formy i fizycznej i sportowej, zwłaszcza jak się gra przy tak ciężkich warunkach atmosferycznych. To przełożyło się na poziom meczu, który do najwyższych na pewno nie należał. Staraliśmy się długo utrzymywać przy piłce i zmusić rywala do biegania. Wydaje mi się, że zachowaliśmy więcej sił w końcówce i to zaważyło. Świetna akcja – po której ręce aż same składały się do oklasków - naszego duetu dwóch młodych zawodników dała nam gola na wagę zwycięstwa. Oby ten puchar był dobrym prognostykiem przed czekającym nasz sezonem ligowym.

Józef Pawlikowski, prezes Porońca: Cieszę się, że wreszcie uzupełnimy klubową gablotę trofeów Pucharem Podhala, którego brakowało nam w naszej kolekcji. Zawodnicy i trener Rogala wykonali w tym sezonie wspaniałą pracę i to daje efekty. Teraz przed nimi kolejne wyzwania. Chciałbym jednak podkreślić, że Poroniec to jednak nie tylko piłka nożna, ale i inne dyscypliny spośród których możemy pochwalić się olimpijczykami.

Mateusz Chrobak, zdobywca zwycięskiego gola: Ogromnie się cieszę, z tego, że to akurat mi udało się zdobyć gola i to gola, który dał ma zwycięstwo. Wchodząc na boisko trener Rogala powiedział, że liczy na moje strzały. No to uderzyłem i wpadło. Oczywiście olbrzymią zasługę przy tym trafieniu ma Klimek. Powiem szczerze, że to wcale nie była przypadkowa akcja, co prawda Klimek dopiero niedawno do nas dołączył, ale znamy się ze wspólnych występów w rozgrywkach międzyszkolnych i tego typu zagrania mamy opanowane.

Marcin Cudzich, kapitan Porońca: To niesamowite, że to akurat nam udało się po raz pierwszy w historii klubu sięgnąć po to trofeum. Ogólnie to był wspaniały sezon, który mocno rozbudził nasze apetyty. Dlatego w nowym sezonie także postawimy sobie wysokie cele i powalczymy o kolejny awans.

final pp 1

final pp 2

final pp 3

final pp 4

final pp 6

final pp 7

final pp 8

final pp 9

final pp 10

final pp 11

final pp 12

final pp 13

final pp 14

final pp 15

final pp 16

final pp 17

final pp 18

final pp 19

final pp 20

final pp 21

final pp 22

final pp 23

final pp 24

final pp 25

final pp 26