crossroad15GMINY NOWY TARG I ŁAPSZE NIŻNE. Wczoraj na Podhalu zagościły dwie duże kolarskie imprezy: SK Bank Mazovia MTB Marathon oraz wyścig szosowy Kross Road Tour. Kolarskie zmagania o formule „od amatora do zawodowca" zmieniły Łopuszną w wielką wioskę rowerową. Na kilka różnych dystansach wystartowało ok. 700 uczestników.

Pomysłodawcą i głównym organizatorem tych imprez była legenda polskiego kolarstwa - multimedalista Mistrzostw Polski, uczestnik Mistrzostw Świata oraz zwycięzca Tour De Pologne z 2003 roku - Cezary Zamana. Coraz bardziej popularne i masowe imprezy Mazovii, mające już 10-letnią historię, do tej pory organizowane w centralnej i północnej Polsce, w podhalańskim kalendarzu sportowych imprez mają szansę zagościć na stałe – ze względu na urokliwość i walory terenu oraz przychylność lokalnych władz.

Zawodnicy mogli spróbować swoich sił na jednym z czterech dystansów: 10 km, 30 km, 50 km i 80 km. Każdy z nich miał inny poziom trudności. Kross Road Tour - wyścig szosowy gromadzący i zawodowców, i amatorów, rozgrywany był z kolei na dwóch dystansach: Fit 35-45 km oraz Mega 75-90 km.

Amatorzy mieli szansę poczuć się jak zawodowi kolarze, tym bardziej, że ich wysiłek powiększał upał. Startującym w różnych sektorach uczestnikom towarzyszyły specjalne wozy techniczne. Organizatorzy zapewnili profesjonalne zaplecze. Pomiarowi czasu służył nowoczesny system czipów aktywnych „Mylaps Prochip", do tej pory nie stosowany w Polsce podczas imprez amatorskich.

Ambitna i urozmaicona trasa, o różnym stopniu nachylenia, wiodła wokół zachodniej części Pienin, tzw. Pętlą Spiską, przez Nową Białą, Frydman, Krempachy, Falsztyn, Niedzicę i Łapsze Niżne, z możliwością podziwiania panoramy Tatr, niedzickiego zamku i Jeziora Czorsztyńskiego. W jej wytyczeniu pomagał Nowotarski Klub Kolarski.

Kilkuset uczestników rozlokowanych było w wielu malowniczych miejscowościach: Łopusznej, Harklowej, Pyzówce, Klikuszowej, Dębnie, Waksmundzie, Gronkowie, Ostrowsku, Klikuszowej, Krempachach, Rogoźniku, Nowej Białej, Obidowej, Knurowie, Dursztynie, Szlembarku. Tym sposobem kolarski weekend przyczynił się też do promocji regionu i zintensyfikowania ruchu turystycznego, na czym niewątpliwie skorzystali kwaterodawcy i zakłady gastronomiczne.

Kolarskie Podhale

Fot. Anna Szopińska