konlop1ŁOPUSZNA. Przez dwa dni Łopuszna była areną końskich zawodów. Miejscowa Stadnina organizowała XVII Zawody w skokach przez przeszkody oraz Mistrzostwa Polski w Rajdach Sportowych o Puchar Wójta gminy Nowy Targ. Obie imprezy cieszą się coraz większa popularnością. Zgromadziły zawodników z południowej Polski i ze Słowacji.

konlopXIII Mistrzostwa Polski Amatorów w Sportowych Rajdach Konnych o Puchar Wójta odbywały się w ramach II Pucharu Małopolski w Towarzyskich Rajdach Konnych pod Patronatem Honorowym wojewody Jerzego Millera i Marka Siudyma.

Konie pokonywały dystans 34 kilometrów, po górskich drogach i ważne było nie tylko zmieszczenie się par koń-jeździec w limicie czasowym, ale też w jakiej kondycji koń kończy bieg. Kontrole weterynaryjne służyły sprawdzaniu, czy tętno konia nie przekracza 64 uderzeń na minutę. Ponieważ były to Mistrzostwa Amatorów, mogli w nich brać udział zawodnicy nie posiadający aktualnej klasy sportowej – na kucach od 10 roku życia, a na dużych koniach – od 12-tego.

Dodatkowy konkurs – na tzw. wrażenie ogólne, polegał na ocenie wyglądu konia i zawodnika podczas prezentacji przy wstępnym przeglądzie weterynaryjnym. Pod uwagę były brane 4 elementy: czystość konia, jego posłuszeństwo, strój zawodnika i sposób przedstawienia się pary na przeglądzie.

Pierwszy dzień wypełnił konkurs ujeżdżania, a zakończyło go wieczorne spotkanie przy grillu i zabawa taneczna. W drugim pokaźny tłum widzów zgromadziły efektowne skoki przez przeszkody. Poprzeczki wędrowały od wysokości 50 do 100 cm, a głośne brawa kibiców nagradzały każdy przejazd bez błędu. Flo przypinali zwyciężczyniom i zwycięzcom – choć to trofeum konia – reprezentanci ekipy sędziowskiej wraz z wójtem Janem Smarduchem. Stających na podium czekało też nieuchronnie wrzucenie do dmuchanego basenu. Przeciwko takiej kąpieli nikt zbytnio nie protestował, bo w upalny dzień ubrania na amazonkach i jeźdźcach schły szybko. Garnitur sędziego, który też nie uniknął kąpieli, suszył się znacznie dłużej...

Uwagę zwracał młody wiek amazonek i jeźdźców. Najmłodszy, zawodnik, który zdołał pokonać przeszkody półmetrowej wysokości i zdobył medal, miał 9 lat. Znacznie więcej było młodych amazonek – zapewne wynika to z większej cierpliwości, opanowania, nawet czułości dziewcząt dla koni.

Swoje zawody miały jednak w Łopusznej nie tylko końskie czempiony. Konie na co dzień pracujące w gospodarstwie mogły dowieść swojej siły i karności podczas rozgrywanych drugiego dnia Mistrzostw Podhala w zrywce drewna. Ta rywalizacja największych emocji dostarczała oczywiście właścicielom pociągowych zwierząt. Ale pokazywała też, jak nieodzowne są konie w górzystym i lesistym terenie, gdzie nie dotrze ciągnik.

Na rajdzie, zawodach w skokach i konkursie zrywki nie kończą się jednak związane z końmi wydarzenia Łopusznej. Właściciel lubianej stadniny ma kolejny, tym razem bardziej brawurowy pomysł.

- Przymierzam się do zorganizowania rajdu trackingowego – to coś szybszego, bardziej niebezpiecznego, w stylu WKKW (Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego – przyp.red.) – mówi Stanisław Buła, organizator zawodów, właściciel Stadniny w Łopusznej. - Jeśli w przyszłym roku znajdę sponsorów, bardzo chciałbym to zrobić.

Zawody w Łopusznej

Fot. Anna Szopińska