11aakevina11

SPORTY WALKI. Wywodzący się z Czarnego Dunajca, a reprezentujący klub NKSW Hoły Team z Nowego Targu Kevin Szaflarski udanie zadebiutował w federacji PLMMA.

Podczas 77 już edycji Gali organizowanej przez team Mirosława Okońskiego, Szaflarski pokonał – po raz drugi na przestrzeni kilku miesięcy - już w 1 rundzie reprezentanta Serbii Adnana Alica. Podhalanin wygrał przez poddanie, w skutek duszenia „północ – południe”

- Początkowo miałem walczyć z Brazylijczykiem, posiadaczem czarnego pasa w BJJ. On jednak dwa tygodnie przed galą zrezygnował. Alic chciał rewanżu. Po naszym marcowym pojedynku (Szaflarski wygrał wówczas w 1 rundzie – przyp. mz) stoczył trzy zwycięskie pojedynki, więc pomyślałem czemu nie – mówi Kevin - Plan był taki by od samego początku wywrzeć na nim presję. On zaczął jednak od serii nieszablonowych uderzeń, mieszał to z kopnięciami na głowę. Taki styl w połączeniu z małymi rękawicami jest w MMA niebezpieczny. Łatwo się na „coś” nadziać. Dlatego w pierwszej części walki skupiłem się na tym by „przeczytać” jego taktykę i rozpoznać jego nawyki ruchowe. Popełnił jednak błąd. Ustawił się pod siatką. Wykorzystałem to. Szybki klincz, obalenie i boczna pozycja. Podczas pierwsze próby duszenia, dobrze się wybronił, ponowiłem jednak atak i tym razem był on już skuteczny – dodał Szaflarski.

Czarnodunajczanin z PLMMA związał się kontraktem łącznie na 5 walk.

Dostałem fajne warunki finansowe, do tego gwarancje regularnych walk i tym samym fajne możliwości rozwoju. A to na tym etapie mojej kariery jest bardzo ważne – podkreśla Szaflarski, któremu puchar za wygraną walkę wręczył Szymon Kołecki, były świetny polski sztangista, który teraz próbuje swoich sił w MMA.