a blazusiak 2

SUPERENDURO. Nowotarżanin Tadeusz Błażusiak w niesamowitym stylu wygrał sobotę Grand Prix Łodzi stanowiące pierwszą rundę Mistrzostw Świata. Błażusiak stanął na najwyższym stopnia podium mimo iż do ostatniej chwili jego występ stał pod dużym znakiem zapytania.

Osiem dni przed łódzkim zawodami Błażusiak nabawił się bowiem bardzo poważnej kontuzji barku. – To był jeden największych wypadków jaki przytrafił się mi w mojej dotychczasowej karierze i stawiał pod dużym znakiem zapytania mój występ w Łodzie. Jeszcze w noc przed zawodami nie byłem pewnym czy będę w stanie wystartować. Miałem tak mocno oklejony prawu bark, że nie byłem w stanie użyć ręki nawet do mycia zębów. Adrenalina wspomożona odpowiednim oklejeniem barku zadziałał niesamowicie – przyznał na łamach swojej oficjalnej strony internetowej Błażusiak.

Już w kwalifikacjach „Taddy" pokazał, że ból nie jest dla niego przeszkodą. Wygrał zostawiając za sobą m.in. Davida Knighta oraz Joakima Ljunggrena. Wygrana w kwalifikacjach dawała prawo wyboru pierwszej bramki startowej do dwóch z trzech finałów. Błażusiak wykorzystał to w 100 procentach, zdobywając tzw. „holeshota" (wyjście na pozycję lidera na pierwszym zakręcie po starcie wyścigu) podczas pierwszego i trzeciego finału. W drugim finale Błażusiak „ugrzązł" w korku co wykorzystał Jonny Walker. W końcowej klaryfikacji łódzkich zawodów nowotarżanin okazał się lepszy od Walkera o sześć punktów. – Ogromną uwagę poświęciłem na starty w biegach finałowych. Widziałem, że od nich niezmiernie dużo będzie zależało i, że holeshot poważnie ułatwi mi zadanie. Podczas całego Grand Prix dostałem nieprawdopodobny doping od łódzkiej widowni za co gorąco dziękuję. Jestem bardzo zadowolony, że pokazałem kawał dobrego ścigania fanom na mojej ojczystej ziemi i równocześnie zdobywając prowadzenie w Mistrzostwach Świata. Podziękowania należą się całemu zespołowi a szczególnie mojemu fizjoterapeucie bez pomocy, którego nie byłbym w stanie wystartować w tych zawodach – podsumował swój start „Taddy".

W Łodzi licznie obecni byli nowotarscy kibice.

blażusiak.pl