brzeskiwywiadad

SPORTY WALKI. Rozmowa z Łukaszem Brzeskim z NKSW Hoły Team, który już w sobotę na gali Babilon X "Podziemny Krąg" w Wieliczce w swojej 9 zawodowej walce zmierzy się w formule MMA Z Brazylijczykiem Ednaldo Oliveirą

Jesteś gotowy w stu procentach na sobotę?

- Tak. I fizycznie i psychicznie jestem gotowy. Czekam więc spokojnie na to co wydarzy się w sobotnią noc.

Przygotowania do tej konkretnej walki różniły się od tych wcześniejszych?

- Różniły się o tyle, że nigdy wcześniej nie walczyłem z tak rosłym zawodnikiem (mierzy 2,01 m – przyp. mz). Stąd musiałem znaleźć do treningu zawodników o podobnych gabarytach. Z pomocą przyszedł mi Kamil Jenel z Zabrza, za co mu bardzo serdecznie dziękuję.

Eksperci ze świata polskiego MMA przekonują, że to dla Ciebie walka tych z gatunku przełomowych w karierze. Ewentualne zwycięstwo może otworzyć Ci wiele drzwi do nowych wyzwań. Też tak podchodzisz do tego pojedynku?

- Szczerze powiem to od jakiegoś czasu każda z moich walk nazywana jest przełomową. Ale na pewno ta jest o tyle wyjątkowa, że zwycięstwo w niej daje mi gwarancję pojedynku o pas. Dlatego jest to dla mnie bardzo ważna walka i powiem wprost, że odczuwam na sobie dużą  presję. Wiem jednak, że w trakcie przygotowań dałem z siebie maksa i na dziś nie jestem już w stanie nic więcej poprawić. Zobaczymy czy to wystarczy na mojego rywala.

O taktykę nie pytam, bo wiadomo że takich rzeczy przed walką się nie zdradza. Jakbyś jednak scharakteryzował Brazylijczyka. Czy przypomina Ci jakiegoś zawodnika, z którym wcześniej walczyłeś?

- Nie. Ani stylem, a tym bardziej warunkami Oliveira nie przypomina mi żadnego zawodnika z moich wcześniejszych walk. Sam jestem ciekaw jaki przebieg będzie miał ten pojedynek. Myślę, że będzie bardzo ciekawie.

Jak posłuchać ekspertów to każdy raczej odradza Ci stójkę i sugeruje szybkie sprowadzenie walki do parteru...

- Osobiście uważam, że wcale nie powinienem bać się walki w stójce. Generalnie jednak jestem przygotowany do walki w każdej płaszczyźnie.

Oglądałeś walkę Oliveiry z Michałem Kitą, z którym stoczyłeś swoją poprzednią walkę na Babilonie? Jakieś wnioski?

- To była bardzo spokojna walka, w której górowała taktyka. Jako zwycięzcę wskazano Oliveirę, ale w moim odczuciu werdykt mógł też śmiało być w drugą stronę.

Prawdą jest że odmówiłeś na tej gali rewanż z Kitą?

- Tak, to prawda. Bardzo długo borykałem się z kontuzją kostki, którą Michał w pierwszej walce mi „przeciągnął”. Gdybym był sprawny, to bardzo chętnie znów bym się z nim zmierzył. W końcu to przecież ja byłem inicjatorem pomysłu rewanżu i walki o pas.

Rozumiem, że temat rewanżu z „Masakrą'” pozostaje aktualny

- Jak najbardziej.

Masz jakiś konkretny, wypróbowany sposób na spędzenie tych ostatnich godzin przed walką?

- Będą robił dokładnie to co bym robił gdyby nie było walki. Może dodatkowo wybiorę się do kina.

Jakiś konkretny film?

- Wszyscy zachwalają „Jokera” więc będą musiał to sprawdzić.

Przy jakiej muzyce wejdziesz w sobotę do ringu?

- Lukasyno - „Mój świat” .

Rozmawiał Maciej Zubek