dolzezal

Już tylko 10 dni dzieli nas od inauguracji Pucharu Świata w skokach narciarskich, która już po raz trzeci w historii odbędzie się na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince. W pierwszych w sezonie zimowym zawodach prawo startu będzie miało 13 biało-czerwonych. Dzisiaj trenerzy Michał Doležal i Maciej Maciusiak ogłosili skład naszej reprezentacji na inaugurujące sezon zimowy 2019/2020 konkursy Pucharu Świata w Wiśle.

W piątkowych kwalifikacjach do niedzielnego konkursu indywidualnego zobaczymy 13 reprezentantów Polski i dwóch spośród nich po raz pierwszy w karierze wystartuje w zawodach tej rangi.

W składzie znaleźli się wszyscy skoczkowie z Kadry Narodowej A: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Maciej Kot, Jakub Wolny i Stefan Hula, sześciu reprezentantów Kadry Narodowej B: Klemens Murańka, Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek, Andrzej Stękała, Tomasz Pilch i Kacper Juroszek, a także Adam Niżnik z Kadry Narodowej Młodzieżowej.

Dla 17-letniego Adama Niżnika i 18-letniego Kacpra Juroszka będzie to debiut w zawodach Pucharu Świata. Zarówno jeden, jak i drugi junior mają za sobą udane starty w sezonie letnim.

Adam Niżnik jest w dobrej dyspozycji i nie może doczekać się wspólnej rywalizacji z najlepszymi na świecie skoczkami narciarskimi. - Myślę, że jestem przygotowany na te zawody i na swój debiut w Pucharze Świata. Bardzo się cieszę, że będę mógł wystartować w Wiśle, jednak nie jestem do końca zaskoczony tym powołaniem - podkreśla podopieczny Wojciecha Topora. - Wiedziałem, że dobrze skaczę i że mam szansę powalczyć w Wiśle, ale starałem się o tym nie myśleć - dodaje nasz junior. - To naturalne, że stresuję się trochę jak zacznę myśleć o Pucharze Świata, dlatego staram się nie zaprzątać sobie tym głowy i robić swoje - opowiada Adam Niżnik. 17-latek nie wyznacza sobie konkretnych celów wynikowych, w Wiśle chce po prostu dobrze wykonać swoją pracę. - Na początku moim celem było wystartowanie w Pucharze Świata. Teraz te zawody traktuję jako zdobywanie doświadczenia, które mam nadzieję, że zaprocentuje w przyszłości. Dlatego moim celem na debiut w Wiśle jest realizacja tego, co potrafię i oddanie swoich dobrych skoków - przyznaje Niżnik. - Myślę, że moja dyspozycja jest bardzo dobra. Muszę popracować jeszcze nad detalami i mam nadzieję, że dobrymi skokami rozpocznę sezon - dodaje 17-latek.

Drugim debiutantem w składzie reprezentacji Polski jest Kacper Juroszek, który latem zadebiutował już w zawodach FIS Grand Prix. - Stres na pewno będzie towarzyszyć mi podczas debiutu w Pucharze Świata, jednak nie myślę ani o stresie, ani o żadnych wynikach. Chcę po prostu skoczyć swoje i wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafię - tak przed inauguracją sezonu zimowego w Wiśle mówi podopieczny Macieja Maciusiaka. - Skocznia w Wiśle-Malince jest trudna i nie należy do moich ulubionych obiektów. Jednak jak się dobrze skacze, to skacze się dobrze na każdej skoczni - dodaje Juroszek. Aktualnie Kadra Narodowa B przebywa na zgrupowaniu w szwedzkim Falun, gdzie ma okazję po raz pierwszy tej zimy poskakać na śniegu i spokojnie popracować nad detalami. - Na chwilę obecną nie jestem do końca zadowolony ze swojej dyspozycji. Mam problemy z momentem odbicia, a przez to z samym odbiciem, ale myślę, że do inauguracji Pucharu Świata ustabilizuję swoje skoki - podsumowuje Kacper Juroszek.

mat. prasowy PZN