piotrtokarczykk

SNOWBOARD. W Szczyrku rozegrane zostały snowboardowe Mistrzostwa Polski w konkurencjach freestylowych. W rywalizacji mężczyzn kolejny już raz równych sobie nie miał nowotarżanin Piotr Tokarczyk, który dwukrotnie stanął na najwyższym stopnia podium.

Reprezentujący klub AZS AWF Katowice Alpinoo Freestyle Team Tokarczyk pierwszego dnia zwyciężył – trzeci raz z rzędu – w konkurencji sloopstyle. Nazajutrz wygrał – czwarty sezon z rzędu – w Big Air.

- Nie było łatwo. Mistrzostwa toczyły się w ciężkich warunkach pogodowych. W niedzielę walka trwała do ostatniego skoku – podkreślił „Lotnik”, który zaraz po zakończeniu Mistrzostw - mimo ledwie 28 lat - poinformował o zakończeniu kariery: - Nie ma oczywistego powodu. Chcę po prostu odpocząć od od tej presji. Teraz chcę zająć się młodymi zawodnikami, których mam u siebie w szkółce, a którzy też mają predyspozycje by pójść w moje ślady - tłumaczy.

W w ciągu 7 lat oprócz 4 tytułów MP w Big Air i 3 w sloopsytle Tokarczyk wielokrotnie stawał na podium w zawodach Pucharu Europy. Ma również na koncie zwycięstwo w zawodach FIS. Jest jedynym jak do tej pory Polakiem, który wykonał rotacje 1440 stopni. - Czuję się spełniony. Mały niedosyt pozostawia fakt, że nie udało mi się pojechać na Igrzyska Olimpijskie, ale z tego co osiągnąłem jestem zadowolony. Przede wszystkim udowodniłem, że chłopak z bloku, z biednej rodziny, ciężką pracą osiągnął wymarzony cel – zaznacza „Lotnik” - Za te wszystkie lata dziękuję przede wszystkim trenerowi Tomkowi Tylce, pan psycholog Małgorzacie Garbowicz, która prowadziła mnie przez ostatni rok, Michałowi, Zamorowi, Danio i Sadowem czyli chłopakom, którzy pokazali mi snowboard. Każdy z nich dołożył cegiełkę do mojej kariery – dodaje.