domalikbartekhfo

Bartłomiej Domalik z Jarosz Fight Club odniósł 5 zawodowe zwycięstwo w formule K1. Na Gali HFO AIM High zorganizowanej w studiu Telewizji Polskiej przy ulicy Woronicza, rabczanin decyzją sędziów: dwa do remisu pokonał Tomasza Koniecznego z Rzeszowa.

Podopieczny Łukasza Jarosza podołał presji bycia faworytem w tej walce, ale lekko nie miał. Rabczanin napotkał duży opór ze strony rywala, niemniej ani przez moment nie stracił nad nim kontroli. Pojedynek naprawdę mógł się podobać. Przez pełne trzy rundy toczony był w świetnym tempie. Domalik imponował różnorodnością zadawanych ciosów. Kolejny raz piekielnie silną bronią okazał się „low kick” na wykroczną nogę Koniecznego. W trzeciej rundzie rabczanin wyprowadził z kolei kapitalne kolano na głowę rywala.

- Czułem ze wygrałem. Jeden sędzia wskazał na remis. Godzę się z werdyktem. Ważne, że do przodu. Przeciwnik postawił ciężkie warunki. W dodatku jakoś super nie byłem przygotowany do tej walki, z racji tej całej sytuacji z pandemią. To moja druga walka dla organizacji HFO, kolejna ma być już walką o pas, z czego bardzo się cieszę – powiedział Domalik, tuż po zwycięskiej walce.

Nieoficjalnie mówi się, że w walce o pas Domalik ponownie zmierzy się z Mateuszem Kubiszynem, z którym - w swoim debiucie w HFO – we wrześniu ubiegłego roku zremisował a pojedynek ten okrzyknięto WALKĄ ROKU.