aa stoch

SKOKI NARCIARSKIE. Pochodzący z Zębu Kamil Stoch wywalczył na skoczni we włoskim Val di Fiemme tytuł mistrza świata! To było bezapelacyjne zwycięstwo. Polak był najlepszy w obu seriach. W pierwszej poszybował na odległość 131,5 metrów a w drugiej uzyskał wynik 130 metrów. Drugi był Słoweniec Peter Prevc a trzeci Norweg Andreas Jacobsen.

- Dziś miałem super dzień, super bawiłem się na skoczni. Spełniają się moje marzenia. Mój tata zawsze mówił, że muszę 100 razy przegrać, aby raz wygrać. Dzięki mu za to – mówił Stoch tuż po zwycięstwie w wywiadzie dla TVP 1.

Stoch był bliski medalu już na normalnej skoczni, gdzie po pierwszej rundzie zajmował drugie miejsce. W drugiej serii popsuł jednak skok i ostatecznie uplasował się na 8 pozycji. 

- Wtedy byłem bardziej zdenerwowany. Tym razem  trzymałem wszystko w ryzach, wiedziałem, co mam zrobić - przyznał 25-letni skoczek. 

W pierwszej trzydziestce czwartkowego konkursu uplasowało się jeszcze trzech naszych reprezentantów. Piotr Żyła był 19, Dawid Kubacki był 20 a Maciej Kot zakończył turniej na 27 pozycji.

W Val di Fiemme historia zatoczyła koło. To właśnie tam przed 10 laty tytuł mistrza świata wywalczył Adam Małysz.