Hippika - sport piękny, ale nie po trasie... Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. Świeży śnieg – choć przez jeden dzień w postaci zatrważających opadów – był prawdopodobnie ostatnim prezentem od ustępującej zimy. Dlatego tyle radości wzbudziło przetarcie w sobotę śladu trasy biegowej wzdłuż Dunajca, dokoła rezerwatu Bór na Czerwonem i po lotnisku. Teraz problem w tym, by trasę utrzymać jak najdłużej w dobrym stanie.

Lodowy cyrkiel Fot. Anna SzopińskaPrzez sobotę i Z biegówkami na lotnisko Fot. Anna Szopińskaniedzielę z Wzdłuż rezerwatu Fot. Anna Szopińskaubitego Pod górkę... Fot. Anna Szopińskaratrakiem toru ...i ze skarpy! Fot. Anna Szopińskaskorzystało Balon nad miastem Fot. Anna Szopińskamnóstwo osób.Futrzakowi śnieg nie straszny Fot. Anna Szopińska Rekordowa była Kaczki-krzyżówki Fot. Anna Szopińskateż frekwencja Opalamy się... Fot. Anna Szopińskana ścieżce edukacyjnej i platformie widokowej w rezerwacie.

Kto w niedzielę ruszył z biegówkami na trasę, mógł nie tylko nacieszyć się słońcem, ale i zobaczyć parę fajnych rzeczy. Np. około dwóch godzin utrzymywał się lodowy „cyrkiel" na Białym Dunajcu, za progiem potoku nieopodal kładki. Z lotniska wystartował balon PCD Salami, znoszony przez wiatr w kierunku zachodnim. Kaczki-krzyżówki grupowały się w spokojniejszej wodzie, nurkując za pożywieniem. Z „Rancza" wyruszyła na przejażdżkę konna grupa. Na obu brzegach właściciele psów postarali się dosłownie o przegląd ras. Zjeżdżanie ze stromej i wysokiej skarpy lotniska na plastikowym sprzęcie momentami przypominało kaskaderskie wyczyny. Śmigłowce z Białki odbywały loty widokowe.

Jest tylko prośba od narciarzy biegowych, dla których został przetarty ślad i powinien im służyć dopóki nie stopnieje:

Drodzy spacerowicze, spacerowicze z pieskami i jeźdźcy! Oszczędźcie trasę biegową, nie zadeptujcie jej, bo następny śnieg – pewnie dopiero pod koniec rok. Brzeg jest na tyle szeroki, że przejść i przejechać konno można obok toru.

W niektórych miejscach bowiem po dwóch dniach ślad ledwo się już rysował...