a spartakusss

SPORTY WALKI. Z czterema medalami wrócili z Międzynarodowych Zawodów w Brazylijskim Jiu Jitsu „Saim Storm" rozegranych w słowackim Martinie reprezentanci zakopiańskiego Klubu Sportów Walki Spartakus Team. Łącznie w zawodach, w których uczestniczyło w kilku kategoriach ponad 200 zawodników i zawodniczek z kilku państw, wystartował siedmiu zakopiańczyków.

- Wcale nie mieliśmy tego startu w planach. Wypadł w ostatniej chwili. Potraktowaliśmy to jako przygodę, bo dla większości z nas brazylijskie Jiu jitsu nie jest domeną. Udało się jednak osiągnąć całkiem niezłe wyniki – zdradza jeden z reprezentantów Spartakusa Marcina Kalata, który w kategorii ponad 100 kg stanął na najwyższym stopnia podium. Złoty medal zapewniły mu dwa zwycięskie pojedynki.

Pierwszą walkę wygrałem przed czasem przez tzw. klucz na rękę. W finale zmierzyłem się z potężnym Słowakiem ważącym ponad 120 kg. Ja do ułomków też nie należę, ale przyznam, że mój rywal robił wrażenie. Nie bez powodu nadaliśmy mu przydomek RoboCop. Fajnie taktycznie udało mi się z nim jednak zawalczyć. W końcówce pierwszej rundy przeszedłem do pozycji bocznej i to był moment, który zaważył o moim zwycięstwie na punkty – cieszy się Kalata.

Prawdziwą gwiazdą turnieju był Łukasz Witos. W kategorii 82 kg nie miał sobie równych. Sięgnął po złoto w doskonałym stylu, wygrywając cztery pojedynki i wszystkie przed czasem. – Za każdym razem „udusił" swoich rywali. Łukasz potwierdził, że walka w parterze jest jego specjalnością – przyznał Kalata.

Ze świetnej strony pokazał się również Sebastian Chmielarczyk, który zgodnie z regulaminem startował w dwóch kategoriach i w obu sięgnął po medale: złoty i brązowy. O dużym pechu może mówić z kolei Mateusz Laskowski , który w swojej kategorii wagowej dotarł do finału, ale w nim dosyć kontrowersyjną decyzją słowackich sędziów został zdyskwalifikowany za rzekomy nieprawidłowy chwyt. Dyskwalifikacja sprawiła, że zakopiańczyk ostatecznie nie był klasyfikowany. Na pierwszych walkach turniej zakończyli Michał Murawski, Kamil Wojciechowski oraz Tadeusz Florek.

- Ze swej strony chcielibyśmy podziękować całemu teamowi Spartakusa, a przede wszystkim naszemu trenerowi Mariuszowi Kruczkowi i sponsorowi Michałowi Pawlikowskiemu Bulcykowi – dodaje Kalata.